Trenerzy dopingowiczów w Rosji mają się świetnie!

Władymir Kazarin wciąż jest trenerem
 źródło: AFP
24-01-2017 | 12:25

Autor: Petro

Rosyjski biegacz przedstawił dowody na to, że szkoleniowiec, który maczał palce w nieuczciwych przygotowaniach, jednej z najbardziej utytułowanych zawodniczek ze Wschodu, wciąż pracuje z młodzieżą. Nic tez nie wskazuje na to, by związek lekkoatletyczny chciał go w jakiś sposób ukarać.

Chociaż z powodu stosowania przez lekkoatletów Rosji niedozwolonego dopingu na masowa skalę Wszechrosyjska Federacja Lekkiej Atletyki została zawieszona w listopadzie 2015 przez IAAF i pozostaje do dzisiaj w stanie międzynarodowego wykluczenia, dopingowy krajobraz w tym kraju zmienia się, o dziwo, w niewielkim stopniu. Potwierdza to kolejny reportaż, zaprezentowany w niemieckiej telewizji ARD przez dziennikarza śledczego Hajo Seppelta. Okazuje się otóż, że średniej klasy biegacz (3.42,54 na 1500 m) rosyjski Andriej Dmitriew przekazał Seppeltowi nagrania, świadczące, że mimo oficjalnego pozbawienia praw wykonywania zawodu wciąż się udziela jako trener Władymir Kazarin, którego Dmitriewowi udało się sfilmować podczas zajęć 12 stycznia w Czelabińsku, a wcześniej – na obozie treningowym w Kirgistanie.

Kazarin prowadził między innymi na dopingu Marię Sawinową, która w 2011 została w Daegu mistrzynią świata, a w 2012 mistrzynią olimpijska w biegu na 800 metrów, w 2010 zaś halową mistrzynią globu. Po wykryciu niedozwolonego wspomagania w organizmie Sawinowej WADA rekomendowała dożywotnią dyskwalifikację Rosjanki.

Dmitriew twierdzi, że nigdy nie dał się namówić na niedozwolony doping. W 2009 znalazł się w reprezentacji Rosji juniorów. W tym samym roku wyjechał do USA, gdzie przez pięć lat studiował w Virginia Military Institute.