Kenijscy biegacze pod nadzorem lekarzy IAAF

Więcej na temat:IAAF, Kenia, bieganie, doping, kontrola, lekarze
Eliud Kipchoge
 źródło: AFP
22-01-2017 | 17:26

Autor:

Czołówka kenijskich lekkoatletów będzie regularnie kontrolowana przez 6 lekarzy wskazanych przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF). Wszystko po to, by uniknąć podejrzeń o stosowanie niedozwolonego dopingu.

Przed igrzyskami w Rio de Janeiro pojawiły się głosy, że reprezentacja Kenii powinna być wykluczona z olimpijskiej rywalizacji, podobnie jak Rosja. Powodem było aż 49 przypadków podejrzeń o stosowanie niedozwolonego dopingu przez Kenijczyków w ostatnich 5 latach. Do tego okazało się, że system kontroli medycznej w Kenii jest właściwie fikcją. Ostatecznie skończyło się tylko na strachu. Nowe władze kenijskiego związku lekkoatletycznego chcąc uniknąć w przyszłości podobnych problemów, poszły na daleko idącą współpracę z IAAF. Ustalono, że czołowi biegacze będą pod nieustanna kontrola sześciu lekarzy wskazanych przez światowe władze lekkiej atletyki.

– To dobry krok, który pozwoli na spokojny rozwój na krajowym podwórku. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że zawodnicy powinni być stale uświadamiani przed czyhającymi zagrożeniami – mówi mistrz olimpijski w maratonie Eliud Kipchoge.

Podobnego zdania jest także mistrzyni z Rio Jemima Sumgong, która uważa, że będzie to ogromne wsparcie dla uczciwych biegaczy. Lekarze będą przygotowywali comiesięczne raporty ze swej działalności. Jednoczenie szef kenijskiego związku lekkoatletycznego Jackson Tuwei zapowiedział na spotkaniu ze sportowcami w Eldoret, że każdy kto odmówi przystąpienia do antydopingowego programu będzie automatycznie wykluczany z międzynarodowej rywalizacji.