Dopingowiczka, która wygrała w Bostonie ma oddać kasę

Rita Jeptoo w Bostonie
 źródło: AFP
22-12-2016 | 20:11

Autor:

Organizatorzy maratonu w Bostonie domagają się zwrotu nagrody pieniężnej od Rity Jeptoo. Kenijka zwyciężyła w słynnym biegu w 2014 roku, ale okazało się, że była na dopingu.

W grę wchodzi kwota aż 175 tysięcy dolarów. Działacze z Bostonu przyznali ostatnio, że badają możliwości wyegzekwowania na drodze prawnej kwoty nagrody pieniężnej, którą przelali na konto Kenijki. Biegaczka została zawieszona za doping do 2018 roku. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie orzekł też, że ma ona zwrócić wszelkie pieniądze jakie zarobiła na bieganiu od 17 kwietnia 2014 roku.

Podobne stanowisko przedstawiły władze Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), uzależniając wręcz możliwość powrotu Jeptoo do wyczynowego biegania, od faktu, czy zwróci ona nagrody finansowe.

Problem w tym, że Kenijka w 2018 roku będzie już miała 37 lat i wcale nie musi mieć ochoty do dalszego kontynuowania maratońskiej kariery. Refleksem za to wykazali się organizatorzy maratonu w Chicago. Jeptoo wygrała w Wietrznym Mieście 12 października 2014 roku, ale wobec pojawiających się dopingowych podejrzeń, tamtejsi działacze wstrzymali się z wypłatą nagrody pieniężnej dla Kenijki. I mieli rację, bo dzięki temu 100 tysięcy dolarów za zwycięstwo trafiło we właściwe ręce.