Doping. Turecka biegaczka straciła medale z ostatniej dekady

Elvan Abeylegesse
 źródło: AFP
Maciej Petruczenko 30-03-2017 | 14:21

Autor:

Elvan Abeylegesse spada z olimpijskiego podium w Pekinie. Ponowne analizy próbek dopingowych, zarządzone przez IAAF i MKOl przynoszą raz po raz kolejne dyskwalifikacje bohaterów przeszłych imprez.

Już od roku było wiadomo, że na dopingu wpadła pochodząca z Etiopii i występująca pod różnymi nazwiskami biegaczka długodystansowa, najbardziej znana kibicom jako reprezentantka Turcji Elvan Abeylegesse, w 2004 roku rekordzistka świata na dystansie 5000 metrów (14:24.68).  Obecnie IAAF oficjalnie potwierdziła dyskwalifikację tej zawodniczki, której zabiera się srebrny medal w biegu na 10 000 m z mistrzostw świata 2007 w Osace i dwa srebrne medale (5000 i 10 000 m) z igrzysk olimpijskich 2008 w Pekinie. Osaka – to był swoisty dramat Abeylegesse, która musiała w pewnym momencie przerwać bieg, by założyć pantofel, który jej spadł z nogi, a mimo to dotarła do mety na drugim miejscu – za reprezentantką Etiopii (poniekąd swoją rodaczką) Tirunesh Dibabą. Po spóźnionym zdyskwalifikowaniu przyszywanej Turczynki za doping wicemistrzynią świata 2007 została Amerykanka Kara Goucher, a brązową medalistkę Brytyjka Jo Pavey.

Abeylegesse startowała po raz ostatni w 2014 roku, specjalizując się już w biegach ulicznych. W 2010 ustanowiła rekord kraju w półmaratonie – 67:07, a w 2013 postarała się o rekord życiowy w maratonie – 2:29:30.

Przez Bydgoszcz na światowe salony

Ta maleńka sportsmenka (159 cm, 40 kg), urodzona W Addis Abebie jako Hewan Abeye, pojawiła się na arenie międzynarodowej w 1999 roku, wystąpiwszy najpierw w MŚ w biegach na przełaj w Belfaście, a potem w premierze MŚ młodzieży do 17 lat na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy. Dała się jednak przekupić związkowi lekkoatletycznemu Turcji i już w roku 2000 pokazała się na MŚ juniorów w Santiago de Chile jako reprezentantka tego kraju i już mężatka pod nazwiskiem Hewan Can, zajmując szóste miejsce na 5000 m. Na mistrzostwach Europy 2002 w Monachium była siódma na 5000 m pod przyjętym po rozwodzie nazwiskiem Abeylegesse, które teraz utrwala jej niesławę. W 2003 roku powróciła do Bydgoszczy, by wywalczyć tam tytuł młodzieżowej mistrzyni Europy na 5000 m.

Po sukcesach w Osace i Pekinie była u szczytu sławy i w 2010 roku – ku chwale Turcji – została w Barcelonie mistrzynią kontynentu na 5000 i 10 000 m. W 2011 roku poślubiła długoletniego partnera Semeneha Debelie i urodziła córkę. Swoistą ironią losu jest to, że w 2010 roku Międzynarodowy Komitet Fair Play przyznał tej dopingowiczce honorowe trofeum im. Pierre’a de Coubertin za piękny gest, jakim było na MŚ 2009 w Berlinie pożyczenie pantofli reprezentantce Etiopii Meselech Melkamu, która zapomniała wziąć własne obuwie na stadion. Dzięki pomocy Elvan mogła wystartować i zdobyć srebrny medal na 10 000 m.

Parada oszustów

Ostatnie decyzje IAAF o spóźnionej dyskwalifikacji dopingowiczów dosięgły jeszcze jednej reprezentantki Turcji – Gamze Bulut, która w 2012 roku zdobyła najpierw w Helsinkach tytuł mistrzyni Europy na 1500 m, a potem w Londynie olimpijskie srebro. Gdy wpadła na dopingu jej rodaczka, złota medalistka Asli Cakin Alptekin, Bulut niejako automatycznie mogła zostać mistrzynią igrzysk, ale, jak widać, w ogóle wypadnie z obiegu. I to do 2020 roku – bo dyskwalifikacja będzie długa. W tej sytuacji złoty medal igrzysk 2012 na 1500 m przypada Maryam Yusuf Jamal, Etiopce w barwach Bahrajnu.

Kto się po latach w tym wszystkim połapie? Kibicom coraz bardziej robi się wodę z mózgu, bo teraz trudno będzie bić brawo tym, którzy stają na podium, każdy widz może bowiem podejrzewać, że zdobywcy medali są na dopingu i żeby ich naprawdę docenić trzeba będzie poczekać na ponowne zbadanie próbek laboratoryjnych za 10 lat...