Chłodne pożegnanie z... lodem?

zobacz zdjęcia » Lód jest często stosowany w sportowych kontuzjach
 źródło: Thinkstock
26-11-2016 | 07:47

Autor: Mirosław Babiarz

Czy rzeczywiście szybkie schładzanie kontuzjowanej ręki, czy nogi jest najlepszym rozwiązaniem? – To bardzo zły pomysł – przekonuje kinezjolog Mirosław Babiarz.

 

Co robi zawodnik, kiedy doznaje urazu w trakcie zawodów sportowych? Co robi kulturysta, kiedy ma zakwasy? Co robi człowiek, który stłucze sobie stopę o kant mebla? Co robi większość sportowców po wysiłku fizycznym?

Wszyscy robimy to samo i wszyscy doradzają nam to samo, czyli obłożyć miejsce urazu lodem, a następnie zażyć tabletki przeciwzapalne. To jest bardzo zła rada!!!

Trzy fazy gojenia

Wielu ludzi zna skrót RICE, który oznacza Rest, Ice, Compression, Elevation czyli: odpoczynek, lód, kompresja, elewacja. Od wielu, wielu lat sposób ten był i nadal jest zalecany przez lekarzy, fizjoterapeutów, trenerów, aptekarki czy znajomych. Okazuje się, że ten protokół nie tylko nie pomaga, ale też szkodzi i zapobiega normalnemu procesowi odnowy i regeneracji tkanek. Lekarz Gabe Mirkin, który stworzył protokół RICE 36 lat temu, w swoim najnowszym artykule na stronie internetowej przyznał, że lód oraz odpoczynek opóźniają proces gojenia się i nie są zalecane.
Po jakimkolwiek urazie tkanek miękkich (skręcenie, wybicie, zwichnięcie, uderzenie, ból mięśni itd.) zapoczątkowuje się proces samozdrowienia i rozpoczynają się trzy fazy gojenia.

W trakcie tego procesu dochodzi do regeneracji i odbudowy naszych tkanek. Oznacza to, że stan zapalny (faza pierwsza) jest naturalnym i niezbędnym procesem gojenia się tkanek. Dlaczego więc okładamy nasze ciała lodem oraz zażywamy tabletki przeciwzapalne? Tego tak naprawdę nie wie nikt. Spekulacje są takie, że 60–70 lat temu lekarze, trenerzy, terapeuci czy zwykli ludzie nie mieli nic innego pod ręką, więc sięgali po lód, i tak robimy po dzień dzisiejszy.

Ciało nie uzdrowi się bez stanu zapalnego
Co się dzieje, kiedy obłożymy miejsce urazu lodem? Chcąc nie dopuścić do stanu zapalnego, zatrzymujemy przepływ krwi, co prowadzi do zatrzymania pierwszego kroku w naturalnym procesie gojenia się tkanek. Kto w ogóle wpadł na pomysł, że to jest dobre? Naturalna reakcja zapalna naszego organizmu nie jest żadną pomyłką. Nasze ciało nie uzdrowi się bez stanu zapalnego. Jest on bardzo potrzebny do całego procesu odnowy naszych tkanek. Układ limfatyczny to „otwarty układ naczyń i przewodów, którymi płynie jeden z płynów ustrojowych – limfa, która bierze swój początek ze śródmiąższowego przesączu znajdującego się w tkankach”. Układ limfatyczny jest odpowiedzialny za transport płynów wraz z układem krwionośnym. Opuchlizna, obrzęk czy krwiak muszą przejść przez układ limfatyczny, żeby zostać wyeliminowane z miejsca urazu. Lód uniemożliwia połączenia pomiędzy naszymi mięśniami oraz nerwami, wyłącza wszelkie sygnały dostarczania do miejsca urazu niezbędnych składników odżywczych oraz, co za tym idzie, „odcina” układ limfatyczny i krwionośny od prawidłowej regeneracji miejsca urazu. Dodatkowo żadne badanie nie wykazało, aby lód tak naprawdę zmniejszał opuchliznę. Kładąc lód, wstrzymujemy proces, który i tak zostanie zapoczątkowany, kiedy ten lód zdejmiemy.


 Kontuzje to niestety zmora biegaczy i biegaczek

 

Tabletki, które oszukują organizm
Tabletki przeciwzapalne są jeszcze gorsze w skutkach dla naszego organizmu niż lód. Blokują one wszelkie sygnały reakcji zapalnej w naszym organizmie, a więc nasz organizm myśli, że nic nam się nie stało. W jaki więc sposób nasze ciało ma się zregenerować?
Dodatkowo tabletki przeciwzapalne prowadzą do niestabilności stawów właśnie dlatego, że nigdy nie zostaje zapoczątkowana pierwsza i najważniejsza reakcja naszego organizmu, czyli reakcja zapalna. Przez to regeneracja tkanek nigdy nie będzie kompletna. Dla sportowców nieprawidłowa odnowa tkanek może być początkiem końca kariery. Najnowsze badania, przy których pobrane zostały próbki krwi, wykazały, że lód prowadzi do jeszcze większych uszkodzeń mięśni przez zwiększenie kinazy fosfokreatynowej, która jest znacznikiem uszkodzenia mięśni.

Co zrobić z bolącym mięśniem?

Co w takim razie robić, kiedy doznajemy kontuzji lub kiedy bolą nas mięśnie po wysiłku? Oto kilka wskazówek.
1. Terapia manualna (wszelki ruch wokół miejsca urazu) lub terapia elektryczna (elektroterapia). Ruch pozwala na lepszy przepływ krwi, szybsze dostarczanie niezbędnych składników odżywczych oraz sprawniejsze gojenie się miejsca urazu. Jeżeli terapia manualna jest zbyt bolesna, wtedy stosujemy elektroterapię.
2. Masaż tkanek głębokich i uwalnianie mięśniowo-powięziowe – stosowane w przypadku zakwasów czy przy ogólnym zmęczeniu po wysiłku fizycznym.
3. Kurkuma – najzdrowsza przyprawa świata, naturalnie przyśpiesza gojenie, nie blokując reakcji zapalnej.
4. Dodatkowo zalecane jest spożywanie kwasów tłuszczowych omega-3, picie zielonej herbaty, używanie przypraw takich jak: imbir, pieprz cayenne, cynamon, rozmaryn itd., suplementacja BCAA (aminokwasy rozgałęzione) oraz picie dużej ilości wody.
5. Kąpiel w chłodnej wodzie (krioterapia). Najważniejsze, żeby temperatura wody nie była niższa niż 10 i nie wyższa niż 20 stopni Celsjusza, a czas trwania zabiegu to około 15-20 minut.
6. Sauna lub ciepłe okłady z przerwami na chłodny prysznic. Na przykład 3 razy po 10 minut.
7. Paracetamol – środek przeciwbólowy, który nie blokuje reakcji zapalnej organizmu.

Autor, Mirosław Babiarz, jest magistrem kinezjologii (Uniwersytet Temple, Filadelfia), trenerem motoryki w USA i Polsce oraz założycielem Strength and Conditioning Education Center.