Nastrój się do biegania

Odpowiednie nastawienie ma wpływ na jakość treningu
 źródło: Thinkstock
07-10-2017 | 23:10

Autor: Natalia Latoch

Nie tylko motywacja, ale i odpowiedni nastrój ma duży wpływ na nasz trening.

Większość psychologów zaleca pacjentom rozładowywanie złości poprzez aktywność fizyczną. Nie w każdym przypadku taka rada jest dobra. Dzięki ćwiczeniom fizycznym o dużej intensywności, między innymi bieganiu, pływaniu czy jeździe na rowerze, obniża się stres oraz zmniejsza napięcie mięśni. Sam stres jednak sprzyja także powstawaniu kontuzji. Jak więc znaleźć złoty środek?

Badania wykazały, że 6-kilometrowy bieg pozwala utrzymać komórki mózgu w dobrym stanie, a także pomaga opanować złość, smutek i inne negatywne emocje wywołane przez stres. Jednak wysoki poziom stresu, niezadowolenie z życia i długotrwałe złe samopoczucie zwiększa ryzyko urazów. Wszystkiemu winny jest nadmiar kortyzolu, który zmniejsza gęstość kości zwiększając prawdopodobieństwo złamań. Ponadto sytuacje wywołujące stres i negatywne odczucia odwracają uwagę od sygnałów alarmowych wysyłanych przez organizm. Stąd już jest tylko krok do przetrenowania i nieustających kontuzji.

Agresja nie pomaga

Najgorszą dla sportowców emocją, wbrew powszechnym opiniom, jest złość i agresja. Teoretycznie najlepszym sposobem na wyładowanie gniewu jest aktywność fizyczna. Jednak według badań Brada Bushmana, Roya Baumeistera i Angeli Stack złość i uprawianie sportu podnosi poziom adrenaliny, co może doprowadzić do silniejszych aktów agresji w przyszłości. Bierze się to stąd, że po doświadczeniu mocnych negatywnych uczuć, jeśli ich nie przemyślimy tylko przetrenujemy, to kolejne będą coraz bardziej intensywne. Naukowcy wzbudzili u studentów gniew krytykując ich wypracowania – ci, którzy zdecydowali się rozładować złość na worku treningowym, wykazywali agresywniejsze postawy w dalszej części testów. Wychodzi więc na to, że chcąc pozbyć się złości tylko potęgujemy to uczucie. Dlaczego tak się dzieje? Uderzając w worek bokserski uczestnicy badania ciągle myśleli o obiekcie swojej złości. Warto więc wybrać taką aktywność fizyczną, która będzie wymagała od nas koncentracji na samej czynności.

Najlepszym sposobem na zmniejszenie ryzyka kontuzji wywołanej stresem jest rozluźnienie się. W trakcie biegu najlepiej wybierać taką trasę, która będzie atrakcyjna dla naszego zmysłu wzroku. Pożądane są więc kręte alejki, urozmaicony teren, duża liczba drzew czy obecność innych ludzi. Konieczne jest też oddychanie, zwłaszcza wydech przez nos – co jest najbardziej bliskie oddychaniu w chwili relaksu. Ta metoda mobilizuje też dolne partie płuc do miarowego i głębokiego oddychania.

Zazdrość pomoże pobić życiówkę

Jest jednak jedna negatywna emocja, która może zwiększyć twoją wydajność podczas treningu. W amerykańskim biuletynie Journal of Personality and Social Psychology opisano, że łagodna zazdrość pomaga szybciej zakończyć maraton. Dlatego też lepsze czasy osiągamy biegnąc w grupie, niż indywidualnie. Sportowa rywalizacja może być całkiem pozytywnym zjawiskiem jeśli wiemy jak je wykorzystać. Zazdrość mobilizuje nas do stawania się tak dobrym, jak osoba która budzi w nas zawiść. Umiarkowana zazdrość zachęca do osiągania celu i skupieniu się na sposobie jego osiągnięcia. Porównywanie się do innych jest nieuniknione i towarzyszy nam przez całe życie. Warto więc przekształcić zazdrość w dążenie do samorealizacji, która zawsze powinna być dostosowana do poziomu naszych możliwości. Jeśli zazdrościmy czasu maratończykowi, który przebiegł 42 kilometry już kilkanaście razy, to nie oczekujmy, że nasza szybkość i wytrzymałość będzie taka sama, gdy biegniemy dopiero po raz drugi. Umiarkowana zazdrość powinna być inspiracją i mobilizacją – tylko wtedy korzystnie przełoży się na nasze wyniki.

Nie daj się ponieść emocjom

Według badań amerykańskich naukowców zbyt intensywne odczuwanie negatywnych emocji może wcale nie przynieść wyczekiwanego po bieganiu relaksu. Wyładowanie swojej złości poprzez aktywność fizyczną może mieć krótkotrwały efekt, co jest niewspółmierne z ryzykiem kontuzji jakiej można doznać. Ważne by zrozumieć przyczynę swojego problemu tak, by ryzykowne zachowanie podczas treningu nie przyniosło nam szkód. Uprawianie sportu podczas silnego wzburzenia często ma wpływ na niewłaściwą ocenę własnych możliwości. Sprawia też, że nie skupiamy się na wykonywanych ćwiczeniach. Dlatego jeśli odczujemy chęć wyładowania negatywnych emocji, to powinny być one umiarkowane lub słabe, ale na pewno nie silne.