Jak mózg reaguje na aktywność fizyczną?

zobacz zdjęcia » Jogging
 źródło: Thinkstock
07-09-2017 | 11:00

Autor: Natalia Pacholczyk

Według Johna J. Rateya, profesora psychiatrii Szkoły Medycznej Harvardu, dla naszego organizmu aktywność fizyczna ma większy wpływ na umysł, niż ciało.

Każdy z nas zdaje sobie sprawę, jak ruch i uprawianie sportu działa na nasze mięśnie, stawy czy tkankę tłuszczową. Mniej osób wie jednak, jak mózg odbiera aktywność fizyczną oraz jakie są tego skutki.
Wysiłek fizyczny reguluje nastrój, szybkość reakcji, dobre samopoczucie oraz witalność. Dzieje się tak dlatego, że ruch jest bodźcem, który stymuluje mózg do większej aktywności, wydzielania hormonów oraz wytwarzania nowych komórek nerwowych. Podjęcie aktywności ruchowej interpretowane jest przez nasz mózg jako sytuacja stresowa i właśnie dzięki temu uwalniane są neuroprzekaźniki mające złagodzić ból fizyczny i dyskomfort psychiczny. Wytwarzane jest też białko BDNF (Brain-Derived Neurotrophic Factor), które odpowiada za regenerację starych i tworzenie nowych neuronów. Tą ostatnią korzyść potwierdzają badania rezonansem magnetycznym osób przed i po wysiłku, co zostało po raz pierwszy opublikowane przez magazyn medyczny Proceedings of the National Academy of Sciences. Za pomocą MRI (test mierzący przepływ krwi do mózgu) doktor Fred Gage z Salk Institue w La Jolla wykazał, że produkcja nowych neuronów jest tym większa, im bardziej regularny i długi był wysiłek fizyczny badanych osób.
Ruch może uzależniać
Podczas uprawiania sportu produkowana jest dopamina, hormon motywacji oraz serotonina, która poprawia humor i dodaje energii. Za redukcję stresu i poprawę nastroju odpowiadają endorfiny, zwane też hormonami szczęścia, które uwalniają się po skończonym wysiłku. Dzięki nim niwelowane jest odczucie zmęczenia i bólu. Połączenie białka BDNF i endorfin będzie działało na organizm tak samo jak morfina, nikotyna czy heroina – ruch może więc uzależniać. Wykorzystanie sportu jako środka leczniczego ma szerokie zastosowanie w leczeniu zaburzeń nastroju, np. depresji. Na Duke University przeprowadzono eksperyment w którym uczestniczyło 150 osób powyżej 50 lat, u których zdiagnozowano depresję. Pierwsza grupa miała za zadanie zwiększyć swoją aktywność fizyczną, osoby z drugiego zespołu zażywały antydepresant, a ostatnia grupa stosowała obydwie metody. Po 10 miesiącach okazało się, że najlepsze wyniki w testach psychologicznych osiągnęły osoby z pierwszej grupy.

 

 Aktywność fizyczna świetnie działa na ciało, ale też na ducha

 

Wydaje się jednak, że brak depresji lub innych zaburzeń nastroju, zapamiętywania czy koncentracji (jak przy ADHD) zwalnia nas z myślenia o sporcie w kategoriach poprawiających wydolność mózgu. Niestety człowiek zaczyna tracić tkankę nerwową, którą bardzo trudno odnowić, już w wieku 30 lat. Jeśli do wieku dochodzi też uzależnienie od takich używek jak alkohol, to utrata takich komórek może być jeszcze większa. Planując swój trening powinniśmy postawić na umiarkowaną intensywność przy nawet dłuższym czasie wykonywania ćwiczeń - taka metoda wzmocni połączenia nerwowe, które odpowiadają za szybkość przetwarzania i zapamiętywania informacji. Doskonale nadaje się do tego aerobik, pływanie, jazda na rowerze, bieganie (o ile nie są to bardzo długie dystanse). Innym ważnym czynnikiem jest też regularność – mózg tak jak mięśnie powinien być ćwiczony i regenerowany systematycznie, czyli przynajmniej 3 razy w tygodniu.
Umiarkowany wysiłek jest najlepszy
Nie można jednak przesadzać z treningiem, jeśli wykonujemy go także z myślą o naszym mózgu – zalecana jest niska i umiarkowana intensywność wysiłku. Przetrenowanie powoduje, że działanie hormonów poprawiających nastrój uaktywnia się z opóźnieniem. Aktywność fizyczna powinna być dobrana także do naszego stylu życia – jeśli wykonujemy pracę, która angażuje nas fizycznie, to dodatkowo powinniśmy uprawiać mniej intensywne formy ćwiczeń – np. jogę. Mając tyle korzyści fizycznych, jak i psychicznych z uprawiania sportów, aż dziwi fakt, że tak mało jest osób regularnie ćwiczących.