W planach Bekele na 2018 r. – rekord świata

Więcej na temat:Kenenisa Bekele, maraton
Berlin Maraton 2016
 źródło: AFP
01-01-2018 | 19:13

Autor:

Kenenisa Bekele nie może uznać 2017 roku za udany. Nie traci jednak animuszu. Liczy na zaproszenie na wiosenny maraton do Londynu i konfrontację z Eliudem Kipchoge i Mo Farahem.

Rekordzista świata w biegu na 5000 i 10000 metrów w ub. roku wygrał tylko jeden raz – rywalizując w Indiach na dystansie 25 km. Nie ukończył m.in. wrześniowego prestiżowego pojedynku z Eliudem Kipchoge w berlińskim maratonie. Etiopczyk nie załamuje się jednak. Na oficjalnej stronie Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) opowiada m.in. o swych planach na najbliższe 12 miesięcy. Do posiadanych dwóch rekordów świata 35-letni biegacz ma zamiar dołożyć trzeci – w maratonie. W 2016 roku zabrakło mu do tego 7 sekund. W stolicy Niemiec uzyskał czas 2:03.03. To drugi wynik w historii.

– Moim celem jest pobicie tego rekordu przed zakończeniem kariery. Chce go mieć. Oczywiście nie będzie to łatwe, ale dołożenie do moich rekordowych osiągnięć na 5000 i 10000 metrów tego trzeciego, byłoby czymś wyjątkowym. To dla mnie niezwykłe wyzwanie – mówi serwisowi IAAF Bekele.

Pięciokrotny mistrz świata z lekkoatletycznego stadionu przyznał też, że chętnie wystartowałby na wiosnę w londyńskim maratonie. Organizatorzy mają już tam dwie wielkie gwiazdy – mistrzów olimpijskich z Rio Kenijczyka Eliuda Kipchoge (maraton) i Brytyjczyka Mo Faraha (5000 i 10000 m). Z pewnością efektem tej rywalizacji może być bardzo dobry wynik.

– Oczywiście liczę, że zostanę zaproszony. Chciałbym wystartować w takim biegu. Londyn to wyjątkowe miejsce. Trudno znaleźć na świecie lepszy bieg – mówi Etiopczyk, który w ub. roku zajął tam drugie miejsce.