Uszkodzony staw skokowy - zwykle bez lekarza się nie obejdzie

Skręcenie stawu skokowego zwykle jest bardzo bolesne
 źródło: Thinkstock
14-11-2017 | 22:17

Autor: Dr Michał Sutkowski

Kto z nas tego nie doświadczył? Niekoniecznie zresztą biegając - skręcony staw skokowy.

Staw ten stabilizowany jest zasadniczo przez 3 więzadła: skokowo-strzałkowe przednie i tylne oraz piętowo-strzałkowe. Przy skręceniu stawu to pierwsze zwykle ulega zerwaniu, a po nim ewentualnie piętowo-strzałkowe. Są osoby które z racji przebytych już wcześniej, powtarzających się tych dolegliwości mają więzadła wiotkie i są predysponowane do skręceń z nawrócenia.

Patologie w budowie stopy głównie koślawość przodostopia czy szpotawość stawów skokowych, a nawet osłabienia w obrębie mięśni strzałkowych częste przy dyskopatii lędżwiowej też częściej powodują skręcenia.

W 1 stopniu skręcenia więzadła nie są przerwane - obrzęk i bolesność nie są niezwykle dramatyczne.Takich sytuacji jest najwięcej - wystarczy miejscowe leczenie przeciwobrzękowe, opatrunek usztywniający z opaski elastycznej, uniesienie kończyny i jak najmniejsza ilość chodzenia. W ciągu kilku dni objawy ustępują, a po łagodniejszych ćwiczeniach i kilku dniach samego chodzenia, możemy pomyśleć o wznowieniu przerwanych na około tydzień treningów. Oczywiście bez szaleństwa, spokojnie. Przedwcześnie tego nie róbmy; pośpiech jest złym doradcą.

Przy drugim stopniu skręcenia, gdzie przerwane są więzadła, choć nie całkowicie - unieruchomienie trwa około 3 tygodni, a opatrunek usztywniający kończy nam się pod kolanem; Może sezonu nie zawalimy, ale część treningów i startów na pewno. Mamy w tym przypadku i wybroczyny krwotoczne na skórze i obrzęk i ból przy chodzeniu. Po około 3 tygodniach czasem konieczna jest rehabilitacja aby wrócić do biegania. Zanim ruszymy mijają najczęściej 2 miesiące.

Przy skręceniu w stopniu 3-cim nie możemy przejść nawet kilku metrów. Obrzęk, zasinienie stopy, niestabilność stawu i ból -towarzyszą nam od początku. Tu konieczny jest gips (to minimum), ale często i operacja mająca na celu rekonstrukcję zerwanych oraz zniszczonych ścięgien. To bardzo poważna sprawa, a nasz powrót do pełnej sprawności nie mówiąc już o bieganiu trwa miesiącami i niekoniecznie kończy się pełnym sukcesem.

Do lekarza jeśli nie pójść to pokuśtykać lub... podjechać powinniśmy zawsze. Często też przydaje się RTG, USG czy MR.

W uszkodzeniach 2 i 3 stopnia zdarzają się powikłania: ciało meniskoidalne - bolesny guzek więzadła skokowo-strzałkowego, zespół pourazowy Sudecka - obrzęk z osteoporozą punktową, czy duża bolesność zatoki stępu.

Uważaj zatem ... jak biegasz.

* autor, dr Michał Sutkowski, jest specjalistą medycyny rodzinnej, prezesem Stowarzyszenia Warszawskich Lekarzy Rodzinnych i maratończykiem z ponad 30-letnim stażem