Po amputacji nie mógł stać nawet 3 sek. Teraz biega maraton

Jose Luis Sanchez, Boston Marathon
 fot. Instagram  /  źródło: Materiały prasowe
18-04-2017 | 15:41

Autor:

Maraton w Bostonie co roku ma wielu bohaterów. W tegorocznej edycji uwagę wszystkich przykuł sierżant Marines Jose Luis Sanchez. Weteran z Afganistanu, z protezą zamiast nogi, kończył bieg prawie 4 godziny po zwycięzcach, ale stał się wzorem dla wielu Amerykanów.

Sanchez na całej trasie bostońskiego maratonu był w tym roku chyba częściej filmowany i fotografowany niż Geoffrey Kirui, Galen Rupp i Edna Kiplagat razem wzięci. Potężny weteran, który w 2011 roku stracił lewą nogę poniżej kolana przebieg 42,195 km z wielką amerykańską flagą. Dostał ją od swych kolegów z jednostki, kiedy jeszcze leżał w szpitalu. Są na niej zapisane życzenia i słowa otuchy. Jednak minęły lata zanim ją rozwinął i przeczytał przesłanie, bo długo nie mógł się pozbierać po tragicznym wypadku.

– Początkowo nie byłem w stanie ustać dłużej niż 3 sekundy, albo przejść więcej niż pół metra. Przez 4 czy 5 lat walczyłem by przemieszczać się coraz dalej i utrzymać ciężar swego ciała coraz dłużej. Ciągle dokręcałem sobie śrubę. Mentalnie byłem coraz silniejszy, więc wciąż przesuwałem wyznaczone wcześniej granice, aż doszedłem do maratonu – powiedział za metą bostońskiego biegu Sanchez.

Maratończyk podkreśla, że jego działanie ma na celu nie tylko zwrócenie uwagi na środowisko weteranów wojennych, ale też zainspirowanie do aktywności wszystkich, którym wydaje się, że nic nie da się zrobić. Już w ubiegłym roku Sanchez dwukrotnie mierzył się z maratońskim dystansem – właśnie w Bostonie oraz w Waszyngtonie podczas Marine Corps Marathon.