Farah na londyńskich ulicach zarobi fortunę

Więcej na temat:London Marathon, Mo Farah, kontrakt
Mo Farah
 źródło: AFP
03-08-2017 | 18:07

Autor:

Organizatorzy maratonu w Londynie mają już gotową ofertę dla 4-krotnego mistrza olimpijskiego Mo Faraha, który w tym roku kończy ze startami na stadionie na rzecz biegów ulicznych. Mówi się o wysokiej, pięciocyfrowej kwocie liczonej w funtach.

Propozycja kontraktu dla urodzonego w Somalii Brytyjczyka jest już dopracowana, ale do rozmów jeszcze nie doszło. Agent pięciokrotnego mistrza świata na 5000 i 10 000 metrów – Ricky Simms – zapowiedział, że nie będzie podejmował żadnych negocjacji przed zakończeniem mistrzostw świata w Londynie, czyli do połowy sierpnia. Menedżer  biegacza liczy, że na pożegnanie ze stadionowym bieganiem, Farah dorzuci kolejne medale, co pozwoli jeszcze podbić stawkę.

A stawka i tak już na starcie będzie bajeczna. Mówi się o kwocie pięciocyfrowej, choć to akurat nie jest niespodzianką, bo wielu czołowych zawodników ma tyle cyfr w kontraktach. Pewnym wskaźnikiem może być jednak wcześniejsza umowa brytyjskiego biegacza z organizatorami London Marathon. Za dwa starty w tej imprezie (lata 2013-2014) Farah otrzymał 425-450 tysięcy funtów (różne źródła różnie podają). Dodatkowego smaczku tamtym startom dodał fakt, że pierwszego biegu Brytyjczyk nie ukończył schodząc z trasy w połowie maratonu, a wielu ekspertów uznało, że od początku nie miał zamiaru dotrzeć do mety.

Teraz propozycja szefów londyńskiego maratonu także ma obejmować dwa kolejne starty i na pewno będzie atrakcyjniejsza finansowo od tej sprzed kilku lat.

– Pobiegnę we wrześniu Great North Run, a potem już będę przestawiał się na starty uliczne. Chciałbym któregoś dnia wygrać maraton w Londynie, ale to wiąże wielkimi zmianami – powiedział kilka dni przed mistrzostwami świata Farah w jednym z wywiadów.

34-letni biegacz w 2014 roku zajął 8. miejsce w londyńskim maratonie z wynikiem 2:08.21. To jest jedyny ukończony bieg na dystansie 42,195 km w wykonaniu Faraha.