Książka z wyższej półki: „Autoterapia mięśniowo-powięziowa”

zobacz zdjęcia » Książka. Jill Miller. Autoterapia mięśniowo-powięziowa
 fot. Ola Productions  /  źródło: własne
08-08-2017 | 09:02

Autor: Tomasz Łyżwiński

Nieodłączną częścią życia biegaczy amatorów są wizyty u lekarzy. Amerykanka Jill Miller sporą część swojego życia poświęciła szukając sposobów unikania takich sytuacji. Swoje metody zawarła w książce, która właśnie ukazała się na polskim rynku.

Autorka tej książki przekonuje, że po lekturze, każdego, a szczególnie aktywnego fizycznie człowieka, czeka inne życie. Z pewnością wiedza zawarta na ponad 400 stronach, gwarantuje sprowadzenie ryzyka kontuzji niemal do zera, ale prawda jest też taka, że stosowanie na co dzień nawet części tych informacji diametralnie poprawi nasze samopoczucie i zdrowie. Nieustanne bieganie i starty bez najmniejszych kontuzji? To wydaje się być na wyciągnięcie ręki, ale oczywiście wymaga nieco wysiłku i systematyczności.

Jill Miller określa siebie jako „zaklinaczkę ludzkiego ciała” i to chyba najlepsze przedstawienie jej filozofii działania. Hołduje ona holistycznemu podejściu do życia i nie ma wątpliwości, że za codziennym funkcjonowaniem bez bólu, stoi nie tylko dbałość o ciało, ale też o ducha. Ponieważ wielu biegaczy filozoficzne rozważania niewiele interesują (ale są w książce dość przystępnie przedstawione), to należy jasno powiedzieć, że już samo skupienie się na „konkretach”, czyli poznanie sposobów dbania o swoje mięśnie, ścięgna powięzi, sylwetkę itd., powinno przynieść (z treningowego punktu widzenia) doskonałe rezultaty.

Autorka prowokuje czytelnika do lepszego poznania własnego ciała. Okazuje się to nieodzowne, by działania przyniosły właściwy skutek. Można do tego dojść stosując przedstawioną w książce kombinację ćwiczeń korekcyjnych, technik oddechowych i specjalnie zaprojektowanych narzędzi (np. piłek), które ułatwiają znalezienie i pozbycie się słabych punktów.

„Autoterapia mięśniowo-powięziowa” to między innymi mapa ludzkiego ciała podzielonego na najważniejsze partie mięśniowe. Miller precyzyjnie przedstawia role poszczególnych mięśni oraz sposoby jak o nie dbać. Od wskazówek na temat oddzielania kciuka i rozluźniania przedramienia do porad jak efektywnie rozluźniać pasmo biuodrowo-piszczelowe czy ugniatać łydkę.

 

 Kontuzje są zmorą biegaczy, dlatego warto wcześniej zapobiegać kłopotom

 

Większość tych ćwiczeń wykonywana jest z wykorzystaniem narzędzi zaprojektowanych przez autorkę – piłek o różnej wielkości i twardości. Dbałość o zdrowie, zgodnie z filozofią Amerykanki, nie sprowadza się tylko do regeneracji mięśniowej, dlatego w innych rozdziałach można znaleźć informacje na temat dbałości o właściwą postawę, prawidłową prace układu oddechowego czy kondycję psychiczną. Większość ćwiczeń ma korzystny wpływ także na mobilność w obrębie całego aparatu ruchu, co bezpośrednio przekłada się na wyniki uzyskiwane np. w zawodach biegowych.

Siłą książki są  metody wypracowane przez autorkę na podstawie własnych doświadczeń. Niejednokrotnie Miller dochodziła do celu przez lata na zasadzie prób i błędów, ale wszystko przetestowała na własnej skórze. Od najmłodszych lat borykała się z dolegliwościami na które lekarze często nie mieli recepty. Poza tym zajmowała się tańcem, jogą, fitnessem i innymi aktywnościami, co sprawiło, że świetnie wiedziała jak powinien funkcjonować w pełni sprawny organizm oraz jakie zagrożenia czyhają na osoby intensywnie uprawiające sport.

To książka dla każdego bez względu na stopień zaawansowania. Każdy może z niej zaczerpnąć korzyści – nie tylko biegacz, trathlonista czy kolarz, ale też pani, która nadzwyczaj często dręczy swe stopy zakładając buty na obcasie.

Jill Miller „Autoterapia mięśniowo-powięziowa”, wydawnictwo „Galaktyka” – 440 stron. Cena 99,90 zł.