Stare nowe Expo w Berlinie

Więcej na temat:Berlin Marathon, Expo, bieganie, targi
zobacz zdjęcia » Expo Berlin Marathon
 fot. TŁ  /  źródło: Przeglad Sportowy
23-09-2017 | 20:28

Autor:

Jeśli ktoś np. w ub. roku odwiedził targi przed maratonem w Berlinie, to teraz mógł przeżyć deja vu. Niewiele się tam zmieniło – także jeśli chodzi o nowości.

Główny sponsor biegu – BMW – prezentuje na wejściu swój flagowy, hybrydowy model i8. W tym roku zmienił się tylko kolor – z niebieskiego na czarny. Być może są w nim jeszcze jakieś dodatkowe, nowsze rozwiązania techniczne, ale na pierwszy rzut oka to to samo auto.

 

Świetnie prezentujące się BMW i8 czekało na biegaczy tuż przy wejściu 

 

Przy ściance, gdzie była możliwość, by robić sobie zdjęcia na symbolicznym podium, ostatniego dnia panował tłok. Długa kolejka ciągnęła się na prawie 30 metrów, ale nikt specjalnie nie marudził. Fota na Facebooka musi wyglądać, a to było wymarzone miejsce.

 

Na zdjęcie na podium trzeba było trochę poczekać 

 

Po dokładnych poszukiwaniach można było na Expo dwie nowe, godne uwagi, rzeczy. Pierwsza – stoisko firmy Topo. Buty wyglądają solidnie i są właściwie nieznane w Polsce. To krzyżówka Hoka One One i Altry – lekkie buty z szerokim przodem. Okazuje się, że to amerykańska firma, która próbuje wejść do Europy. Na razie świetnie radzi sobie w Niemczech, ale już zaczyna ekspansję także na Austrię i Szwajcarię. Z pewnością trafi wcześniej czy później do Polski, bo buty są naprawdę wysokiej klasy i znajdą wielu amatorów.

 

Buty Topo z pewnością spotkają się ze sporym zainteresowaniem w Polsce. Pytanie tylko, kiedy do nas trafią.

 

Druga ciekawostka berlińskiego Expo to koszulki „narodowe” robione na zamówienie. Biegacze niemal z całego świata mogli sobie zafundować koszulkę w barwach swojego kraju (napis z przodu i z tyłu). Cała operacja, na oczach klienta odbywała się w 3 minuty. Trykot z materiału technicznego wyglądał solidnie i robił wrażenie. Cena 25 euro.

 

Trzy minuty roboty i koszulka „narodowa” gotowa!

 


Na stoisku było z czego wybierać

 

„Narodowa” koszulka mogła mogła dla wielu okazać się jedynym oryginalnym souvenirem z maratonu berlińskiego, bo te firmowe 935 euro) rozeszły się błyskawicznie i pod koniec Expo nie było już po nich śladu.