Test butów: Reebok All Terrain Super 3.0 – szybka terenówka

zobacz zdjęcia » buty Reebok All Terrain Speed 3
 fot. AŁ  /  źródło: własne
13-04-2017 | 21:43

Autor: Tomasz Łyżwiński

To wymarzone buty startowe na miękki, lub wręcz grząski, teren. Pojawiły się na rynku kilka lat temu, ale tegoroczny model Super 3.0, rzeczywiście ma kilka udoskonaleń, które powinny zachwycić użytkownika.

Pierwotnie Reebok All Terrain został zaprojektowany do biegów ekstremalnych z przeszkodami, takich jak np. Spartan Race. W tej dziedzinie buty te nie mają sobie równych i jeśli ktoś planuje starty w tej konkurencji, może je nabywać w ciemno. Ich debiut miał miejsce w marcu 2014 roku i od tamtej pory na rynku pojawiło się 8-9 odmian tego modelu (w zależności od interpretacji). Najbardziej znane to All Terrain Super 1.0, All Terrain Super 2.0, Extreme, Thrill, Super OR (2.5). Od początku był to bardzo udany model. Taka sytuacja ma swoje plusy i minusy. Plus jest taki, że biegacz od razu dostaje produkt z którego na pewno będzie zadowolony. Minus, że – szukając nowych rozwiązań dla kolejnych generacji tego modelu – łatwo coś zepsuć. W którymś momencie kolejne „usprawnienie” może okazać się poprostu krokiem wstecz. Łatwo o to, kiedy poprzeczka już na początku zostaje zawieszona bardzo wysoko, a tak było w przypadku All Terrain.

 


 Reebok All Terrain Super 3.0 to najnowszy model serii, która miała swój debiut w 2014 roku

 

Nie majstrować przy podeszwie!

Mimo wszystko projektantom Reeboka, którzy przygotowywali model Super 3.0, udało się wprowadzić sporo istotnych i trafionych zmian, w odniesieniu do wcześniejszej generacji – Super 2.0. Wszystkie przeróbki dotyczyły cholewki – i całe szczęście – bo podeszwa jest już raczej optymalnie dopracowana i nie należy przy niej majstrować. Przede wszystkim zastosowano nowy materiał, który jest jeszcze bardziej przepuszczalny. Oznacza to, że noga ma lepszą wentylację, ale też woda, która dostanie się do wnętrza buta, szybciej zostanie też stamtąd usunięta. W All Terrain Super 3.0 zupełnie zmieniono system sznurowania. Zrezygnowano z klasycznego języka w bucie, a w jego miejsce zastosowano formę „naleśnika” (system Clamshell), który oplata stopę. Przypomina to trochę formułę cholewki skarpetowej, którą naciąga się na nogę.

 

Starszy model All Terrain Super 2.0 (z prawej) ma klasyczne sznurowanie. Super 3.0 nie ma języka – cholewka oplata stopę, a sznurowadła nie wchodzą do środka, są przeciągane pod plastikowymi panelami

 

Lekkiej modyfikacji uległ też przód buta – powiększono nieco gumowy otok, który ma zabezpieczać palce przy uderzeniu np. w kamień (system Ripstop). Zapiętek został mocniej wyprofilowany tak, by lepiej przylegał do pięty i uniemożliwiał zsunięcie się buta z nogi, szczególnie podczas dynamicznego biegu po bardzo grząskim terenie. Zrezygnowano też ze sporej ilości miękkiego materiału wyściełającego od środka zapiętek. Komfort nie został obniżony, bo gąbki w newralgicznych miejscach (dookoła pięty) jest pod dostatkiem. Za to wyżej – w okolicach kostki – nie ma jej prawie wcale.

 

Pięta w najnowszym modelu All Terrain została bardziej wyprofilowana, dzięki czemu but lepiej trzyma się stopy na grząskim terenie

 

To rozwiązanie, jak również bardziej „siateczkowaty” materiał cholewki sprawia, że została minimalnie też obniżona waga buta – rozmiar 42 waży ok 220 g. Mówić o charakterystycznych cechach All Terrain Super 3.0 należy też pamiętać o dropie. Różnica poziomów między piętą a palcami wynosi ok. 5,6 mm.

Sznurówkowy problem

Założenie na stopę następuje błyskawicznie, bo but przypomina lansowane, szczególnie przez Nike, „skarpetowate” modele (ale w rzeczywistości nim nie jest). Samo wciągnięcie obuwia – bez sznurowania – pozwala na chodzenie, nawet niezbyt szybkie bieganie – np. w pierwszym zakresie – bo All Terrain Super 3.0 dobrze trzyma się na nodze. Oczywiście ma on też sznurówki, ale z nimi wiąże się pierwszy problem – stawiają one spory opór, kiedy chce się poprawić trzymanie buta. Wynika to z faktu, że dziurki na sznurówki nie przechodzą na wylot w cholewce, ale sznurówka jest wprowadzana między powłoki materiału i wyprowadzana na zewnątrz. Projektanci chcieli prawdopodobnie uniknąć bezpośredniego zetknięcia się sznurówki ze stopą, by wyeliminować ryzyko otarć, szczególnie w sytuacji, kiedy biegacz chce trenować, czy startować bez skarpetek. Sztuka się udała, ale przez to system sznurowania pracuje jak nienaoliwiona maszyna – opory tarcia są spore i trzeba się trochę napracować, by dobrze zasznurować buty (podobnie jest przy rozsznurowywaniu).

 

 Buty Reebok All Terrain Super 3.0 w terenie spisują się bez zarzutu, pod warunkiem, że nie jest to asfalt lub kamienisty szlak 

 

Wskazane użytkowanie zgodne z przeznaczeniem

Podczas biegania w tych Reebokach zasada jest jedna. Im bardziej grząsko, tym dla butów lepiej. Na miękkim, śliskim terenie najlepiej można poczuć ich walory. Gumowe kołki podeszwy przy każdym kroku mocno wgryzają się w ziemię i dają dobre podparcie dla nogi. Łatwo pokonuje się podbiegi, ale ze zbiegami jest już trochę gorzej. To jest lekki but i trudno mu utrzymać, podczas biegu w dół, stopę, która próbuje przesuwać się do przodu. Poza tym nie ma on rozbudowanych systemów amortyzacji, więc na stromych zbiegach, szczególnie na ubitych szlakach, można poczuć ból w piętach.

Podeszwy mogą boleć także, jeśli zdecydujemy się na długie biegi po kamienistych ścieżkach. Początkowo wszystko jest w porządku, ale po kilkukilometrowym truchcie, boleśnie czuć pod butem, każdy ostrzejszy kamień. Teoretycznie zabezpieczeniem w tym wypadku ma być system Rock Guard, ale w praktyce niewiele on wnosi. Użytkując All Terrain Super 3.0 należy jednak pamiętać o ich przeznaczeniu. Ich żywiołem nie są kamieniste szlaki, czy asfaltowe drogi, ale przede wszystkim biegi ekstremalne z przeszkodami i ewentualnie crossowe starty.

 

We wszystkich modelach Reebok All Terrain jest system H2O Drain – dziurki przez które wypompowywana jest woda z buta

 

 W modelu Super 3.0 ząbki ze środkowej części podeszwy wyciągnięto aż na cholewkę. Mają one ułatwiać wspinanie się po linie.

 

Niezwykłe modyfikacje

To właśnie ze względu na zawody typu Spartan Race buty mają niezwykłe modyfikacje. Usprawnieniem stosowanych od pierwszej generacji All Terrain są m.in. otwory w przedniej części podeszwy (technologia H2O Drain) , które mają odprowadzać wodę po wdepnięciu w bajoro, czy głębszą kałużę. Nowość wprowadzona w Super 3.0 to ząbki ze sztucznego tworzywa umieszczone na cholewce w przyśrodkowej części śródstopia  (w poprzednich modelach te ząbki były jedynie na przyśrodkowej części podeszwy). Ten specyficzny element ma ułatwiać „chwyt” kończynami dolnymi liny podczas wspinania się w biegach ekstremalnych. Przewiewna cholewka sprawia, że w butach można biegać z powodzeniem bez skarpetek. Nogi mają zapewniona odpowiednią wentylację.

Tester: Tomasz Łyżwiński – dziennikarz serwisu czasnabieganie.pl, były biegacz wyczynowy, dyplomowany trener lekkiej atletyki. Obecnie maratończyk amator z rekordem życiowym poniżej 3 h. Także wielokrotny bywalec podium (klasyfikacji końcowej) w kategorii wiekowej, znanych crossowych Biegów Górskich w Falenicy, gdzie z pewnością nie raz jeszcze All Terrain Super 3.0 będą dodatkowo sprawdzane.