Test butów: Adidas Response 3 – prowokacja

zobacz zdjęcia » Buty Adidas Response 3 świetnie sprawdzają się w miejskim bieganiu
 fot. AŁ  /  źródło: własne
23-11-2016 | 00:16

Autor:

To buty na tę porę. Na twardych nawierzchniach Adidasy Rensponse 3 nie zawiodą, nawet w najcięższych warunkach. Sprawdził to biegacz i dziennikarz serwisu czasnabieganie.pl Tomek Łyżwiński.

 

Zaczyna się czas ciężkiej harówki – wypracowywania formy na przyszły rok. To okres trudny nie tylko dla biegacza, ale też dla sprzętu. Nie każdy sprawdzi się w dni, kiedy czasami może być ciepło, a czasami w okolicach zera stopni. Czasami woda i błoto, a czasami.. śnieg. Z drugiej strony to idealne warunki na sprawdzenie takich butów jak Adidasy Response 3.

 

 Po czym poznać, że to buty marki Adidas?

 

Na pierwszy rzut oka to sprzęt dziwny, nie przystający do rzeczywistości. W dobie walki o kreowanie marki, tzw. znaków towarowych itp. Response 3 są zaprzeczeniem tych trendów. Kultowe trzy paski Adidasa są w miejscu niezbyt widocznym – na wewnętrznej (przyśrodkowej) stronie buta. Z tyłu? Żadnego loga. Jest ono tylko na języku. To wszystko w kwestii identyfikacji marki. To wygląda trochę na prowokację. Tak jakby producent chciał powiedzieć: „Nie muszę się zasłaniać marką, po jakości sprzętu poznacie firmę”. No więc jak jest z tą jakością?

Jeśli chodzi o jakość użytych do produkcji Renspnse 3 materiałów, to OK. Nawet więcej niż OK. Każdy detal w tych butach jest bardzo solidny. Pod tym względem przypominają one swoich przodków sprzed 20-30 lat. Wtedy każdy model Adidasa wytrzymywał minimum sezon (u dobrego wyczynowca), a nawet więcej (u amatora).

 

 Przód Response 3 jest laminowany. To wystarczająca ochrona dla palców i zabezpieczenie przed wilgocią.

 

To buty dla biegaczy o stopie neutralnej ew. lekkich supinatorów. Są cięższe od swych poprzedników Response 2, ale bez przesady. Producent podaje, że ważą 340 g w rozmiarze 42, tymczasem tyle ważyły moje – zdecydowanie większe (rozmiar 46 2/3). Drop w tych butach wynosi 10 mm. Mógłby być mniejszy, ale to nie w stylu Adidasa. Cały przód buta jest wykonany w technologii bezszwowej. Okolice palców zabezpieczono utwardzając po prostu siatkę cholewki syntetycznym tworzywem przypominającym silikon. Pierwsze przeszycia pojawiają się w okolicy śródstopia. Przyszyty do cholewki jest m.in. język – duży, gruby i miękki, jak poduszka wypchana pierzem. Trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie tak dużych rozmiarów tego elementu buta. Może ma chronić przed dostawaniem się do środka śniegu? Gdyby był o 1/4 mniejszy, też z powodzeniem spełnił by swą rolę.

Podeszwa środkowa wykonana jest ze sztandarowego materiału Adidasa – pianki boost. Daje on rzeczywiście stopie dużo komfortu. Gdy do tego doda się jeszcze miękką wkładkę w środku buta, to dla wielu tego komfortu może być chwilami nawet za dużo.

 

 Siatka stretchweb – i but klei się do asfaltu jak plaster miodu

 

Warto też zwrócić uwagę na stretchweb. To swego rodzaju gumowa siatka stanowiąca podeszwę zewnętrzną. Producent podkreśla, że jest ona także ważnym ogniwem w całym systemie amortyzacji. Podczas nacisku stopy na podłoże, pianka boost wciska się w oczka siatki stretchweb dodatkowo łagodząc uderzenie.

Miękko i komfortowo jest nie tylko pod stopą, ale też w okolicach pięty. Producent nie żałował tam gąbki, tym bardziej, że cały zapiętek jest dość wysoki i sztywny, więc trochę miękkiego materiału się tam przyda. Na zewnątrz zapiętka kolejny (po języku) objaw gigantomanii – ogromny uchwyt mający pomagać przy zakładaniu buta. Największy jaki w życiu widziałem. W sumie w niczym nie przeszkadza. Czy rzeczywiście pomaga? Kwestia gustu...

Adidas Rensponse 3 jest typowym butem treningowym. Najlepiej na długie wybiegania. Wtedy najbardziej można docenić walory pianki boost. Szczególnie jeśli na drodze dużo jest twardej – asfaltowej, albo betonowej – nawierzchni. Buty przeznaczone są generalnie do miejskiego biegania, ale bardzo dobrze sprawdzają się też na każdej ubitej drodze. Duża w tym zasługa właśnie stretchweb. Bieżnik z gumowej siatki jest niepozorny, sprawdza się jednak świetnie na każdej nawierzchni z wyjątkiem obszaru zarezerwowanego dla typowych butów trailowych – czyli piachu, błota czy śliskiego grzęzawiska.

 

Dwie wielkie rzeczy Response 3 – wielki język i wielki uchwyt do wciągania buta

 

A propos trailu, to rok temu o tej porze biegałem w Adidasach Response Trail. Buty te miały kilka niezrozumiałych (czytaj nic nie wnoszących) rozwiązań. Na szczęście do Response 3 nie przełożono ich zbyt wiele. A dokładnie jeden i to nie w pełnej wersji. Chodzi o boczny pasek na wysokości śródstopia powiązany ze sznurówkami. Ma on tworzyć system lepszego trzymania stopy. W rzeczywistości to element dekoracyjny. Podobnie było w Response Trail, tylko tam system ten był jeszcze bardziej rozbudowany.

 

 Boczny pasek w połączeniu ze sznurówkami ma poprawiać trzymanie stopy, ale to tylko teoria...

 

Wysoka cholewka i klasyczny system sznurowania w zupełności wystarczy w Response 3 do trzymania stopy na miejscu. Nawet podczas szybkiego biegu. Świetnie w stabilizowaniu stopy pomaga też sztywny zapiętek. Najbardziej doskonałość i współgranie wszystkich tych elementów czuje się podczas dynamicznego biegu ze zmianą kierunków.

Buty te raczej nie są przeznaczone do szybkich treningów i bardziej ambitni biegacze nie będą z nich zadowoleni, chyba, że... wyjmą wkładki ze środka. Można w ten sposób ograniczyć amortyzację (która i tak jest wystarczająca), a przez to poprawić walory dynamiczne sprzętu. Warto przy tym dodać, że podczas szybkiego biegania Response 3 bardzo dobrze spisują się na mokrym asfalcie. Bieżnik niemal zupełnie eliminuje poślizg. Większość innych modeli ma z tym problem.

Atutem Response 3 – w okresie jesienno-zimowo-wiosennym – powinna być także wentylacja. W temperaturach od zera do kilkunastu stopni na plusie, była bez zarzutu. Podobnie będzie też raczej w zimie, bo choć materiał, to rodzaj siateczki, ale tej z gatunku trochę grubszych.

  

 Response 3 w jesiennym klimacie sprawdzają się idealnie

 

Podsumowując, Adidas Response 3 nie są butami, które wyglądem przyciągają uwagę, a po pierwszym wrażeniu rozczarowują. Raczej odwrotnie. Nie rzucają się w oczy, ale po każdym kolejnym założeniu coraz bardziej do siebie przekonują. Biegając w nich można czuć się pewnie bez względu na warunki zewnętrzne. Miła też jest świadomość, że są to buty niezniszczalne. Najsłabszym ogniwem wydaje się w nich być siateczka cholewki w miejscu zgięcia buta podczas odbicia. Tam materiał przetrze się najszybciej, jednak nie wcześniej niż po pokonaniu 1000-1200 km. Czyli wtedy, kiedy u szanującego się biegacza, Response 3 będą już dawno na... zasłużonej emeryturze.

Tester: Tomasz Łyżwiński – dziennikarz serwisu czasnabieganie.pl, były biegacz wyczynowy, a obecnie maratończyk amator z rekordem życiowym poniżej 3 h.