Potentaci zdecydowali. Na rynek wprowadzają... samowiążące się buty

zobacz zdjęcia » Nike HyperAdapt
 fot. Nike  /  źródło: Materiały prasowe
Maciej Petruczenko 02-11-2016 | 09:35

Autor:

Na treningu, a często także na zawodach, przeżył to prawie każdy biegacz – but rozwiązany w najmniej spodziewanym momencie. Teraz przestanie to już być problemem.

 

Pierwsza była firma Nike – zaproponowała elektroniczny system mocowania buta na stopie. Za nią poszła Puma, a królikami doświadczalnymi, na których wypróbowano nowy typ sportowych pantofli tej firmy stali się najszybszy człowiek świata – Jamajczyk Usain Bolt i czołowy golfista Amerykanin Rickie Fowler.
Gdy w roku ubiegłym telewizja transmitowała maraton berliński, widzowie mogli od 20. kilometra obserwować, jak późniejszy zwycięzca Kenijczyk Eliud Kipchoge męczy się okrutnie z powodu wysuwających się coraz bardziej wkładek w pantoflach Nike. Mimo tego problemu Eliud wygrał bieg w bardzo dobrym czasie 2:04.00, ale stracił nadzwyczaj realne szanse na pobicie rekordu świata swojego rodaka Dennisa Kimetto (2:02.57).

 

 Rewolucyjne rozwiązanie Nike promuje m.in. Cristiano Ronaldo, a wynalazek Pumy reklamuje Usain Bolt i Rickie Fowler

 

To dramatyczne i wyjątkowo spektakularne zdarzenie zmusiło Nike do przyspieszenia prac nad samozawiązującymi się butami, w których elektronika wykluczałaby mechaniczne rozluźnienie odpowiednio zaciśniętej na nodze cholewki. No i taki model zareklamowany jako Nike Self-Lacing HyperAdapt został już dobrze sprawdzony i ma podobno wejść do masowej sprzedaży od 28 listopada. W celu uruchomienia silniczka zaciskającego automatycznie cholewkę schowanymi wewnątrz nylonowymi sznurowadłami naciska się guziki z obu stron buta. Potwierdzenie mocowania daje rozbłysk w środkowej części podeszwy.
Samozawiązujące się buty Pumy, nazwane Autodisc, mają trochę odmienną konstrukcję. Zaciśnięcia schowanych wewnątrz sznurowadeł za pomocą silniczka dokonuje się albo przez dotknięcie guzika na języku buta, albo poprzez wydanie odpowiedniej komendy przewidzianej w aplikacji na smartfonie. Można wybrać jeden z trzech stopni, jeśli chodzi o moc zasznurowania, a także kontrolować smartfonem poziom naładowania umieszczonej w bucie baterii.
Usain Bolt oraz inni sprinterzy dobrze wiedzą, jak łatwo może się rozwiązać w trakcie biegu sznurowadło, a 100 metrów to nie maraton i nie ma czasu, by się pochylić i zawiązać but. Warto więc może przypomnieć, że w przeszłości zdarzali się długodystansowcy najwyższej klasy, którym kwestia wiązania sznurowadeł była całkowicie obojętna, ponieważ nawet w oficjalnych imprezach biegali boso. Tym sposobem Etiopczyk Abebe Bikila wygrał swój pierwszy olimpijski maraton w Rzymie.

 

Poziom sznurowania w Puma Autodisc można regulować ręcznie, albo za pomoca smartfona

 

Potem zasłynęła „bosonoga księżniczka biegania” z RPA, reprezentująca przez czas pewien Wielką Brytanię Zola Budd (dziś Pieterse), która w latach 80. XX wieku uzyskiwała wspaniałe wyniki na dystansach od 1500 do 10 000 metrów. W 1995 Kenijczyk Christopher Kosgei zaimponował w Göteborgu zdobyciem na bosaka wicemistrzostwa świata na 3000 metrów z przeszkodami. Ostatnio jednak już mało kto decyduje się na człapanie po tartanie bez butów, bo nawierzchnie do sportu wyczynowego stały się bardzo twarde. Trzeba więc zakładać odpowiednie pantofle i dobrze je zawiązywać.

Zatem najnowszy obuwniczy wynalazek będzie naprawdę przydatny, zresztą nie tylko dla sportowców, ułatwi bowiem życie również osobom ciężko schorowanym, którym kontuzja kręgosłupa albo artretyzm utrudniają wiązanie sznurowadeł. Kto wie, czy rozwiązanie problemu wiązania nie będzie dla człowieka jednym z ważniejszych wynalazków XXI wieku...

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~czytaczUżytkownik anonimowy
~czytacz :
No photo~czytaczUżytkownik anonimowy
Buty wiązane smartfonem .............świat oszalał ! Teraz wszystkie urządzenia sterowane smartfonami, bo za kilka lat znikną smartfony .........i trzeba będzie kupic nowe urządzenia i buty ! ;))))) Marketing !
2 lis 16 14:09 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza: