Prawdy doktora Gawdy: Bieg nie jest najprostszą formą ruchu!

Więcej na temat:Piotr Gawda, bieganie, kontuzje
zobacz zdjęcia » jogging, czas na bieganie
 źródło: Thinkstock
06-01-2018 | 18:56

Autor: Dr Piotr Gawda

Decyzję o bieganiu podpowiada nam serce, ale to rozum powinien decydować jak to bezpiecznie robić – mówi doktor Piotr Gawda, specjalista rehabilitacji medycznej Centrum Medycznego Orto-Optymist.

Życie to ciągłe podejmowanie decyzji. Tych spontanicznych, dyktowanych odruchem serca i przemyślanych – wypracowanych przez nasz rozum. Pierwsze często kończą się kłopotami, taką piękną katastrofą, drugie zaś trącą po jakimś czasie nudą i rutyną. Bez wątpienia decyzję o bieganiu podpowiada nam serce, ale co zrobić, aby nie wpędziło nas w kłopoty, czyli kontuzje? Proponuję strategię, która pogodzi sprzeczne ośrodki decyzyjne: niech serce mówi co robić, a rozum pojmie i przekaże, jak tego dokonać.

Zaczynam biegać! 

Decyzja podjęta. Ilu ludzi biegających na co dzień, tyle historii związanych z tym, dlaczego to robią. U jednych jest to chęć zmiany swojej fizyczności, u drugich  realizacja skrytych marzeń, planów, a jeszcze u innych próba zmiany swoich dotychczasowych nawyków. Niedługo potem jednak okazuje się, że to nie takie proste, a szybko, łatwo i przyjemnie można co najwyżej oglądać biegających profesjonalistów w TV. Ale spokojnie, biegania można się nauczyć.

Bardzo trudno jest jednak prześledzić proces doskonalenia techniki biegania. Częstym błędem popełnianym przez początkujących biegaczy jest próba naśladowania uznanych sportowców. Powiedzmy od razu, ruch dobrze technicznie biegnącego zawodnika jest niemożliwy do skopiowania na szybko. To przecież złożony proces oparty na instynktownych, podświadomych mechanizmach percepcji i przewodzenia nerwowego. Mówiąc prościej, on i bieg to jedno. Zanim do takiego zespolenia doszło, każdy ruch był analizowany i poprawiany „na sucho" tysiące razy. Wynika z tego istotny wniosek, że nie da się nauczyć poprawnego biegu jedynie podczas biegu. Wydaje się też, na podstawie licznych obserwacji, że bieg nie jest najprostszą formą ruchu. Gdyby tak było w istocie, to każdy zainteresowany już na pierwszym treningu poruszałby się w sposób poprawny technicznie. Tu pojawia się pewna niezgodność, bo często przecież słyszymy o tym, że bieganie to podstawowa forma aktywności, która zapisana jest w naszych genach. Tak rzeczywiście jest, ale pamiętajmy, że nie mówimy o nauce biegania małego dziecka (u którego proces doskonalenia biegania przebiega w sposób spontaniczny, często jednak zakłócany  przez dorosłych uwagami typu: nie biegaj bo się spocisz/przewrócisz), tylko osoby dorosłej. A ta dźwiga już ze sobą bagaż doświadczeń i swoich nawyków.

 

 Nad techniką biegu trzeba nieustannie pracować, nie tylko biegając

 

Należy pamiętać, że osoba rozpoczynająca swoją przygodę z bieganiem przeważnie prowadziła siedzący tryb życia, a aktywność swą ograniczała do minimum. Jeżeli taki stan trwał wiele lat, to naszym wspaniale działającym  mechanizmom adaptacyjnym udało się dopasować także do tych  niekorzystnych warunków.  Innymi słowy, organizm uczy się dawać sobie radę i w takim siedzącym życiu, co skutkuje zaburzeniami równowagi mięśniowo-powięziowej,  zmianą sylwetki, a w konsekwencji zaburza sposób poruszania się.

Biegowy elementarz

I tu dochodzimy do sedna. Kiedy u  osoby dorosłej jest już za późno na spontaniczny ruch, to powinna się ona tego ruchu nauczyć. Ale nie od razu na bieżni!   Można powiedzieć, że nauka biegania podobna jest do nauki muzyki. Wprawdzie historia zna przypadki genialnych samouków, ale znakomita większość  kompozycji muzycznych powstaje w oparciu o podstawową wiedzę  z zakresu muzyki. Aby skomponować wiekopomne dzieło, twórca musi najpierw przyswoić sobie wiedzę podstawową, o tym czym jest  rytm, nuty, gamy, itd.  Podobnie  z bieganiem. Aby poprawnie biegać, a co za tym idzie minimalizować ryzyko kontuzji, należy swoją przygodę zacząć od poznania elementarza, zawierającego  podstawowe  informacje o procesach zachodzących w naszym ciele oraz uczącego, jak w sposób praktyczny te informacje wykorzystać. Świadome bieganie to wypadkowa trzech głównych procesów, które zachodzą w ludzkim ciele.

Są to :

- procesy biomechaniczne,

- procesy biochemiczne

- oraz procesy związane z naszą psychiką.

Wszystkie razem i każdy z osobna  ściśle wiążą się ze sobą. Pamiętajmy, że nasze bieganie jest na  tyle dobre, na ile dobre są nasze najsłabsze procesy. Aby zrozumieć zjawiska biomechaniczne w naszym ciele warto wyobrazić sobie jacht, którego konstrukcja decydować będzie o potencjalnych możliwościach przemieszczania się po morzu. Będą to: konstrukcja kadłuba, ustawienie i umocowanie masztu, napięcia want, ustawienie żagli, prawidłowość urządzeń sterowniczych. Analogiczne  elementy odnajdujemy w ciele człowieka. Są to: układ kostno-stawowy, układ mięśniowo-powięziowy, więzadła, układ nerwowy. Spójność tych systemów decyduje o mechanicznych parametrach ludzkiego ciała i jego funkcjonowaniu, a także podatności na kontuzje. Z kolei dla zrozumienia procesów biochemicznych wyobraźmy sobie statek parowy, którego napęd uzależniony jest od wydolności pieca i jego możliwości przetwarzania i magazynowania energii. Ważne jest, czym będzie się w nim "palić". W ludzkim ciele ważne jest więc co jemy, jak  nasze ciało potrafi magazynować źródła energii i w jaki sposób je uwalniać. Trzeci element naszej układanki  będziemy rozważali w kontekście świadomości ciała w ruchu, odnalezienia dobrej motywacji do utrzymania aktywności na wiele lat oraz odnajdywania w bieganiu źródła inspiracji do innych dziedzin życia. Zrozumienie tego co rozgrywa się w naszym ciele na poszczególnych płaszczyznach jest źródłem realnego postępu w bieganiu.

 

1. * Autor, dr n.med. Piotr Gawda, jest specjalistą rehabilitacji medycznej Centrum Medycznego Orto-Optymist (www.ortooptymist.pl), medalistą mistrzostw Polski i mistrzostw świata lekarzy w biegu na 400 m oraz maratończykiem z 5-letnim stażem.

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~MicsUżytkownik anonimowy
~Mics :
No photo~MicsUżytkownik anonimowy
Poczekajmy na egzoszkielety. To dopiero będzie frajda przegonić Bolta
7 sty 02:14
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~studentUżytkownik anonimowy
~student :
No photo~studentUżytkownik anonimowy
Cóż za ewolucja poglądów. Jeszcze niedawno na wykładasz Pan Doktor miał inne zdanie na temat biegania.
29 sie 14 17:38
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~satyrykUżytkownik anonimowy
~satyryk :
No photo~satyrykUżytkownik anonimowy
Etiopski analfabeta jest madrzejszy od fizjologów z AWF.
29 sie 14 05:26 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza: