Treningi pod specjalnym nadzorem

Więcej na temat:bieganie, trener osobisty
Trening z trenerem osobistym
 źródło: Thinkstock
Łukasz Zaranek 23-06-2014 | 13:13

Autor:

Fanaberia bogatych, bufonada celebrytów czy dobry sposób na osiągnięcie optymalnej formy? Usługi trenera osobistego ostatnio stały się niezwykle popularne.

Od kilku lat w Polsce można zaobserwować rosnącą modę na aktywność fizyczną. Ludzie nie tylko biegają na potęgę, dźwigają ciężary czy uprawiają fitness, ale kupują też masę sprzętu sportowego. Ostatnio modne jest również zatrudnianie trenera osobistego.

 

Żyć długo i szczęśliwie

– Zaczęto zwracać uwagę na jakość życia i zdrowie. Większość z nas chce żyć długo, zdrowo i szczęśliwie, a aktywność fizyczna to umożliwia i gwarantuje. W świecie,

w którym obecnie żyjemy, wszystko dzieje się bardzo szybko, często nie mamy konkretnej wiedzy i brakuje nam czasu na to, aby samemu ułożyć sobie sensowny plan działania. Tu z pomocą przychodzi ktoś, kto się na tym zna. Ludzie ufają specjalistom, stąd bierze się popularność nowego zjawiska. Modę kreują również gwiazdy, celebryci czy wysokiej klasy sportowcy – tłumaczy Robert Celiński, maratończyk i od trzech lat również trener osobisty.

Moda przyszła oczywiście z Zachodu.

– Tam ten zawód funkcjonuje od dawna. W Polsce pojawił się wraz ze zmianami ustrojowymi. Kiedyś trenerem był człowiek, który opiekował się pewną grupą zawodników i z reguły plan zajęć był identyczny dla wszystkich. Mniejszą uwagę zwracano na indywidualne podejście do jednostki. Z czasem to się zmieniło i teraz możemy zaobserwować wysyp trenerów specjalizujących się w pracy indywidualnej – mówi Celiński.

 

Człowiek orkiestra

Ta zmiana zaowocowała zupełnie nowym systemem pracy. Trener osobisty musi spełnić tyle funkcji co wcześniej sztab ludzi. Nie tylko potrafi przygotować konkretny cykl treningowy, ale także ma wiedzę z zakresu fizjologii, dietetyki czy psychologii. Umie zaplanować odnowę biologiczną czy nawet doradzi w sprawie sprzętu i odzieży sportowej. Sam również musi uprawiać sport i wykonywać te same ćwiczenia, żeby podopieczny wiedział, jak ćwiczyć.

– Bycie trenerem osobistym nie zawsze kończy się po zajęciach szkoleniowych. Jest się nim przez cały czas. Zawsze doradzam moim klientom, gdy do mnie zadzwonią. Trzeba być bowiem również motywatorem, mentorem, znać prozę życia. Nie zawsze są to relacje koleżeńskie. W sprawach formy i ćwiczeń decydujący głos ma trener. Jeżeli trzeba, krzyknie, ochrzani, ale zawsze będzie mobilizował. Oczywiście również i pocieszy, kiedy trzeba – zaznacza Celiński.

Z usług osobistego trenera skorzystać może w zasadzie każdy, ale nie każdy osiągnie zamierzony cel.

– Podstawa to wiek, sylwetka i ilość czasu. Na przykład w dwa miesiące nie można się przygotować do maratonu, a niektórzy tak planują. Może i ktoś doczłapie się do mety, ale to nie ma sensu. W sporcie musi być zabawa. Przed rozpoczęciem zajęć należy się dokładnie przebadać. Trzeba zrobić morfologię, EKG, żeby potem nie było żadnych problemów. Po dokonaniu tego można rozpocząć współpracę – mówi Celiński.

 

Ceny umowne

Koszty są zróżnicowane. Po pierwsze każdy szkoleniowiec osobisty ma inną stawkę. Najniższa to około 50 złotych za godzinę, ale za dobrego trenera zapłacimy więcej – co najmniej 150 złotych za godzinę. Oczywiście są i drożsi specjaliści, z których korzystają na przykład celebryci, ale ilość nie zawsze przekłada się na jakość. Można też wykupywać miesięczne pakiety. Wypasione nierzadko są liczone w tysiącach złotych.

– Czasem indywidualizacja zajęć sięga dalej. Zdarzają się nawet kilkudniowe wyjazdy z klientem, który zamierza na przykład wystartować gdzieś w maratonie i chce mieć mnie cały czas w pobliżu, łącznie z tym, żebym był jego pacemakerem podczas rywalizacji na trasie. On ponosi wszystkie koszty, przelot, jedzenie, do tego dochodzi moja stawka. Ile? To tajemnica handlowa – dodaje Rober Celiński.

Wydawać by się mogło, że to zbędny wydatek. W internecie można zdobyć dokładną wiedzę na temat treningów, ale nie do końca tak jest.

– Żeby ćwiczenia odniosły skutek, muszą być odpowiednio dopasowane do konkretnego człowieka. Jego możliwości, potencjału, techniki itd. Jeżeli pięć różnych osób będzie wykonywało te same ćwiczenia, to pomogą one może dwóm. Potrzebna jest wiedza i doświadczenie dobrego trenera. Taka osoba potrafi dokonać w naszym życiu zmian nie tylko czysto fizycznych, ale i duchowych – podkreśla Robert Celiński.