Jak radzić sobie w upał? Znamy na to kilka sposobów

Bieganie w upał
 /  fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl
17-07-2014 | 14:58

Autor:

Wysoka temperatura jest wrogiem biegacza. Jak trenować w takich warunkach? - Pole manewru jest niewielkie, ale kilku zasad trzeba przestrzegać - mówi trener Janusz Wąsowski.

Lato to czas o wiele bardziej sprzyjający biegowym treningom niż zima. Jednak nawet w tym okresie zdarzają się sytuacje wybitnie zniechęcające do biegania. Przychodzą wraz z upałem.

- W takich momentach trudno o jakiś złoty środek, który rozwiąże problem. Raczej należy pamiętać o przestrzeganiu kilku żelaznych reguł. Zostały ustalone dawno temu i się sprawdzają - mówi szkoleniowiec m.in. czołowego polskiego maratończyka Yareda Shegumo.

Jedną z nich jest po prostu unikanie trenowania w południe, kiedy jest największy skwar. Lepiej to robić rano, albo pod wieczór.

- Ja w takich sytuacjach ustalam trening wcześnie rano. Nawet przed śniadaniem. Jak ktoś chce może zjeść wcześniej jakiś lekki posiłek. Zwykle o tej porze da się jeszcze biegać - mówi Janusz Wąsowski.

Innym rozwiązaniem jest rezygnacja z zajęć na stadionie, który najczęściej jest na odkrytym terenie i przeniesienie ich w cień.

- Wystarczy np. bieganie stadionowe zamienić na zabawę biegową w lesie. Ze szkoleniowego punktu widzenia wiele się nie straci, a upał na pewno mniej da się we znaki -  mówi były trener kadry kobiet w maratonie.

Inną ważną sprawą w czasie gorących  dni jest pamiętanie o odpowiednim nawadnianiu organizmu. Trzeba to robić profilaktycznie, a nie dopiero, kiedy poczujemy duże pragnienie.

- To istotne, ale też nie należy tego demonizować. Na dystansach do 10 kilometrów można obejść się bez picia, choć to kwestia dość indywidualna. Na dłuższych treningach czasami po prostu jadę za zawodnikiem rowerem i mogę mu zawsze podać napój. Jeśli bieganie odbywa się na pętli to można płyny zostawić w konkretnym miejscu. Przebiegając tamtędy należy się zwyczajnie zatrzymać i napić - mówi Janusz Wąsowski.

Pomocna w walce z upałem czasami jest czapeczka z daszkiem. Najlepiej w jasnych kolorach, odbijających promienie słoneczne.

- Powinna być dodatkowo mokra, wtedy jeszcze lepiej chłodzi - mówi trener Wąsowski.

Gorszy efekt może być, kiedy nakrycie głowy wyschnie na słońcu. Należy pamiętać, że głowa jest częścią ciała przez którą organizm bardzo efektywnie oddaje ciepło. W pewnych okolicznościach czapka może ten proces mocno ograniczyć.