Najszczęśliwsze 5 km na świecie!

Więcej na temat:Paryż, The Color Run, bieganie
The Color Run w Paryżu
 /  fot. Benoit Tessier  /  źródło: Reuters
Tomasz Włodarczyk 21-04-2015 | 19:33

Autor:

Napisać, że The Color Run to kolejna impreza biegowa, to jak nic nie napisać. To przede wszystkim zabawa, happening, świetna muzyka, pozytywna energia.

The Color Run to stan umysłu. Przekonałem się na własnej skórze. W swojej przygodzie z bieganiem startowałem w czterech maratonach, kilku półmaratonach, kilkudziesięciu biegach na krótszych dystansach. Nie jestem hipsterem tego sportu. Biegam od kiedy to się stało modne. Gdy boom na tę formę rekreacji trwa w najlepsze, mnie ostatnio dopadł kryzys. Czasu mało, brakowało motywacji i zaczęły się wymówki, a co za tym idzie opuszczanie kolejnych imprez. Może dlatego, że wszystkie są właściwie takie same? Tylko ludzi coraz więcej (i dobrze!).

O The Color Run nie słyszałem nigdy wcześniej. Dopóki nie otrzymałem zaproszenia, aby pobiec w Paryżu. Weekend pod wieżą Eiffela? Jeśli gdziekolwiek miałem ponownie połknąć haczyk na ekspresowe zdzieranie bieżnika w butach to właśnie w jednym z najpiękniejszych miast Europy.

 

Color Run w Paryżu

 

Już w sobotę, dzień przed biegiem, wiedziałem, że szykuje się coś wyjątkowego. Kilkaset metrów od katedry Notre Dame, przed namiotami organizatora, odbierałem pakiet startowy. Setki osób kłębiących się w kolejce nie robiły wrażenia, ale już nietypowa zawartość otrzymanego czarnego plecaczka wywołała zaciekawienie. Zwłaszcza przyciemniane okulary. – Są kluczowe. Musisz je mieć na nosie – zaznaczył wolontariusz.

Zrozumiałem na następny dzień. To nie zabezpieczenie przed mocno padającymi promieniami słońca niepodzielnie panującymi na bezchmurnym niebie. Paryski błękit i fantastyczna pogoda były tylko miłym dodatkiem na, jak się okazało, najbardziej szalonej 5-kilometrowej trasie na świecie. Bieg i czas nie miały tu największego, żeby nie napisać żadnego znaczenia. Dla lepszej celebracji endorfin, które wybuchają tuż po starcie, lepiej się nie spieszyć. Iść i po prostu cieszyć się razem z dwudziestoma tysiącami innych uczestników.

 

"Najszczęśliwsze 5 km na świecie" także w Polsce! Pobiegnij w The Color Run

 

I do tego porządnie się ubrudzić. Pozytywnie ubrudzić, bo co chwila szaleni wolontariusze obsypują cię kolorowym proszkiem (okulary!). Na mecie wyglądasz jak górnik po szychcie w tęczowej kopalni. Bieg, taniec, celebracja zdrowego stylu życia. Hasło "Najszczęśliwsze 5 kilometrów na świecie w przypadku The Color Run absolutnie nie jest przekłamaniem. Linia mety nie oznacza końca zabawy. Impreza pod wieżą Eiffla w rytm energetycznej muzyki brzmi zachęcająco prawda?

Najlepsze, że po sukcesie w 50 krajach impreza dotarła do Polski i odbędzie się w aż trzech miastach. 23.05 w Krakowie, 21.06 w Poznaniu i 27.06 w Warszawie. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z bieganiem The Color Run jest idealne, żeby złapać bakcyla. Dopadła cię nuda i zmęczenie psychiczne związane z kolejnymi startami? To idealna terapia.

Zapisz się na TheColorRun.pl.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Maciek Użytkownik anonimowy
~Maciek :
No photo~Maciek Użytkownik anonimowy
Taki bieg był 21 Marca w Koszalinie. Było Superr
http://kolorowybieg.biegnijmy.pl
21 kwi 15 18:26
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: