Michał Żewłakow: Na maraton za wcześnie

Michał Żewłakow
 /  fot. Piotr Kucza  /  źródło: newspix.pl
22-08-2014 | 23:16

Autor: Tomasz Łyżwiński

Były piłkarz, obecny dyrektor sportowy Legii i... biegacz. Michał Żewłakow zamierza przebiec drugi raz w życiu ponad 21 km i ukończyć BMW Półmaraton Praski.

Tomasz Łyżwiński: Piłkarz, dyrektor sportowy i biegacz. Która rola jest dla pana najlepsza?

Michał Żewłakow: Karierę piłkarską mam już za sobą i nie ma co do tego wracać. Do stanowiska dyrektorskiego też się jeszcze do końca nie przyzwyczaiłem, a bieganie traktuję raczej jako hobby niż poważne wyzwanie. Najlepiej może do mnie pasować określenie: były piłkarz, który dbając o kondycję i sylwetkę, trochę biega.

 

Nawet więcej niż trochę, bo za tydzień chce pan pobiec w BMW Półmaratonie Praskim...

Michał Żewłakow: Jestem z warszawskiej Pragi, więc żal by było odpuścić taką imprezę na własnym podwórku.

 

Ktoś z legionistów jeszcze dał się namówić na występ?

Michał Żewłakow: Pobiegniemy razem z Tomkiem Kiełbowiczem. Mam to szczęście, że jak podejmuję jakieś życiowe wyzwanie to zawsze mogę liczyć na wsparcie. W przypadku biegania to jest właśnie Tomek. Jak debiutowałem na wiosnę w półmaratonie, biegłem razem z nim.

 

Który z poznanych przez pana piłkarzy był najlepszym biegaczem?

Michał Żewłakow: Grałem w wielu klubach, głównie na zachodzie Europy, i spotkałem kilku zawodników mających niezłe predyspozycje biegowe, ale żaden nie może się równać z Arturem Jędrzejczykiem. Były obrońca Legii ma rozwinięte na wysokim poziomie wszystkie cechy motoryczne - szybkość, wytrzymałość i siłę. To rzadko spotykany przypadek. Innym wybitnie uzdolnionym biegowo piłkarzem jest Michał Kucharczyk.

 

Coraz więcej biegaczy amatorów za punkt honoru stawia sobie pokonanie trasy maratonu...

Michał Żewłakow: Maraton to poważna sprawa i muszą za tym iść solidne przygotowania. Dla mnie jest jeszcze za wcześnie na to. Najdłuższy dystans jaki jednorazowo przebiegłem to właśnie półmaraton. Nie stawiam przez sobą nawet żadnych wymagań wynikowych. Jeśli poprawię rezultat z wiosennego startu, to już będzie dobrze.