W Brukseli Lewandowski lepszy od Kszczota!

Adam Kszczot Marcin Lewandowski
 fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl
Maciej Petruczenko 01-09-2017 | 22:34

Autor:

Polscy średniodystansowcy po raz kolejny udowodnili, że świetnie czują się w biegach z rywalami ze światowej czołówki. Zarówno Marcin Lewandowski jak i Adam Kszczot byli na podium finału Diamentowej Ligi w Brukseli.

Wieczorny chłód (zaledwie 14 stopni Celsjusza) sparaliżował wielu uczestników ostatniego w tym sezonie mityngu Diamentowej Ligi IAAF. Z naszej strony najlepiej zaprezentowali się dwaj ośmiusetmetrowcy. Za byłym wicemistrzem olimpijskim Nijelem Amosem z Botswany (1.44,53) dobiegli do mety na drugim i trzecim miejscu Marcin Lewandowski (1.44,77) i wicemistrz świata Adam Kszczot (1.44,84), który tuż przed metą został wyprzedzony przez kolegę, gdy obejrzał się, czy ktoś go nie wyprzedza z drugiej strony. Obaj Polacy uzyskali swoje najlepsze wyniki w sezonie.

Ósme miejsce w biegu na 1500 metrów zajęła Angelika Cichocka. Podopieczna trenera Tomasza Lewandowskiego uzyskała niezły wynik – 4.02,77. Wygrała mistrzyni olimpijska z Rio i mistrzyni świata z Londynu, Kenijka Faith Kipyegon – 3.57,04 (najlepszy jej wynik w sezonie) przed Holenderką Sifan Hassan – 3.57,22 i Winny Chebet (Kenia) – 4.00,18.

– Wreszcie na koniec sezonu osiągnąłem na setkę eksplozywne przyspieszenie, którego mi jeszcze brakowało podczas mistrzostw świata w Londynie – powiedział przed startem Julian Forte, londyński półfinalista tej pierwszej konkurencji, mający w tym roku na koncie trzy wyniki poniżej 10 sekund, w tym rekord życiowy 9,91, który dał mu niedawno zwycięstwo. Tym razem 24-letni Jamajczyk dobiegł dopiero trzeci do mety w czasie 10,12, wyprzedzając wprawdzie swego rodaka, byłego rekordzistę świata Asafę Powella (10,18), ale ustępując innemu jamajskiemu gwiazdorowi, byłemu mistrzowi globu Yohanowi Blake’owi (10,02) i Amerykaninowi Michaelowi Rodgersowi (10,09).

To było już 41. wydanie Memoriału Ivo Van Damme’a i z tej okazji otwarto związaną z tymi zawodami Galerię Sławy (Hall of Fame). Jako pierwsi zostali do niej wprowadzeni słynna sprinterka i skoczkini w dal (najpierw reprezentantka NRD, a potem zjednoczonych Niemiec) Heike Drechsler, brytyjski średniodystansowiec Steve Cram oraz inicjator imprezy i jej długoletni dyrektor Wilfried Meert.