Tylko dzik nie przeżył

II Ultramaraton Bieszczadzki
 fot. Paweł Sławski  /  źródło: newspix.pl
Ryszard Opiatowski 15-10-2017 | 15:17

Autor:

Gdy na trzecim kilometrze biegu o Puchar Roberta Korzeniowskiego, w okolicach Arłamowa, uczestnicy mijali resztki dzika zjedzonego przez niedźwiedzia lub wilka, tempo od razu wzrastało. To była impreza z dużą porcją uśmiechów i emocji.

Korzeniowski, najwybitniejszy chodziarz wszech czasów, pochodzi z tych stron. Jego pradziadek przybył do Polski z Włoch i budował kolej żelazną na Podkarpaciu. A Hotel Arłamów, gdzie znajdowała się baza biegu, to ulubione miejsce lekkoatlety.

– Jest ośrodkiem zrobionym z wielkim rozmachem, nowoczesnym. Często tu przyjeżdżam i biegając szlakami nieistniejących wiosek zapragnąłem zorganizować zawody. Teraz spełniam moje marzenie. To jest powrót do korzeni – mówi Korzeniowski.
To był drugi bieg o jego puchar. A właściwie biegi były dwa. Krótszy na dystansie 19 km oraz dłuższy na 36 km. Więcej śmiałków zmierzyło się z tym pierwszym dystansem. Na starcie, oprócz Korzeniowskiego, stanęli między innymi mistrz olimpijski w wioślarskiej czwórce Adam Korol z żoną Dagmarą oraz dziennikarz TVP Maciej Kurzajewski.
Korzeniowski mówił przed startem, że chce jak największej liczbie ludzi uścisnąć dłoń na mecie, dlatego postara się pobiec jak najszybciej. Jak powiedział, tak zrobił. Finiszował drugi sekundę za Mateuszem Banasiem, ale nie był uwzględniany w wynikach, by nie odbierać innym nagród. Piąte miejsce zajął Korol (jego żona była 26.), a Kurzajewski był 31. Rywalizację kobiet wygrała Patrycja Amrożkiewicz. Na dystansie 36 km najlepsi byli Mieczysław Jałocha i Dominika Bolechowska.
Rywalizacja toczyła się w pięknych okolicznościach przyrody. A po biegu jego uczestnicy mogli skorzystać z basenu na terenie Hotelu Arłamów. Do mety wszyscy dotarli w zdrowiu. Tylko dzik nie przeżył.
– Bardzo się cieszę, że impreza się udała. Wokół było mnóstwo dobrej energii. Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się wystartować w Arłamowie. Mam nadzieje, że za rok jeszcze więcej chętnych przyjedzie w te piękne strony, bo jesień jest tutaj wyjątkowo urokliwa – powiedział Korzeniowski.