Bieg Rzeźnika Ultra, czyli... 160 km w garniturze

zobacz zdjęcia » Dariusz Laksa
 fot. Szymon Gruchalski  /  źródło: własne
16-06-2017 | 07:48

Autor: Tomasz Łyżwiński

Dariusz Laksa na początku biegał charytatywnie głównie półmaratony i maratony wspierając dzieciaki, ale wciąż podnosi sobie poprzeczkę. W piątek wystartował w ultramaratonie ubrany... w elegancki garnitur, białą koszulę i krawat.

Chwilę po północy z czwartku na piątek biegacze ruszyli na trasę najbardziej morderczego biegu w ramach bieszczadzkiego III Festiwalu Rzeźnika – Biegu Rzeźnika Ultra na dystansie 160 kilometrów (jest też opcja 135 km – do wyboru). W grupie największych śmiałków znalazł się Dariusz Laksa, który od kilku lat startuje charytatywnie pomagając chorym dzieciom. 

Na pomoc Amelii

– W styczniu wystartowałem charytatywnie w III Zimowym Maratonie Bieszczadzkim. Organizatorzy zapraszali mnie na Festiwal Rzeźnika. Powiedziałem, że mogę wystartować ale tylko na najdłuższym dystansie. Okazało się, że to właśnie 160 kilometrów. Szybko osiągnęliśmy porozumienie. Nigdy wcześniej nie startowałem na takim dystansie. Zwykle biegałem maratony. Najdłuższy zaliczony przeze mnie bieg to był właśnie Maraton Bieszczadzki z trasą długości 44 kilometrów – mówi Dariusz Laksa. 

 

Na ubiegłorocznym Orlen Warsaw Marathonie Dariusz Laksa (z prawej), wraz z ministrem sportu Witoldem Bańką i medalistą MŚ na 800 m Pawłem Czapiewskim, wspierali Zuzię Raczkowską. (fot. Marek Biczyk)

 

Nauczyciel W-F z Bytomia ma pod opieką cztery dziewczynki. W Rzeźniku Ultra zbiera pieniądze dla 2-letniej Amelii. Dziecko cierpi na artrogrypozę. Ma problemy z poruszaniem się, a jej rehabilitacja jest rozłożona na lata. W sumie na specjalistyczny sprzęt potrzeba 15 tysięcy euro, a rehabilitacja dziewczynki jest rozłożona na lata. Dariusz Laksa znalazł już – przy okazji Rzeźnika Ultra – jednego sponsora. Firma Vianatura wpłaci 2000 złotych jeśli bytomski biegacz dotrze do mety bieszczadzkiego ultramaratonu. Pomóc może jednak każdy (dane konta bankowego poniżej).

– Nie przygotowywałem się w specjalny sposób do tego startu. Wykonywałem zwykły maratoński trening pokonując tygodniowo około 80 kilometrów. Świetny ultramaratończyk, rekordzista Polski w biegu 48-godzinnym August Jakubik powiedział mi, że tak długie dystanse pokonuje się głową, a nie nogami. Trzeba być mocnym mentalnie. Poza tym wierzę, że sił doda mi garnitur w którym zamierzam pokonać całą trasę – mówi Dariusz Laksa.

Stylowy Biegacz

Pomysł startów w tak niecodziennym stroju – i zostaniu Stylowym Biegaczem – narodziła się w ubiegłym roku. Nauczyciel z Bytomia uznał, że pomoc charytatywna będzie skuteczniejsza jeśli zwróci na nią uwagę więcej ludzi. Dlatego postanowił przyciągać tę uwagę strojem. Zaliczył w ten sposób kilka półmaratonów i maratonów.

 

 

 Stylowy Biegacz do tej pory w garniturze zaliczał półmaratony i maratony (fot. Agnieszka Łapczuk-Krygier)

 

– Garnitur jest o rozmiar za duży, tak bym miał pełną swobodę ruchów. Spodnie też są trochę krótsze niż standardowe. Specjalnie na Rzeźnika Ultra marynarka została też w kilku miejscach minimalnie poszerzona – mówi Stylowy Biegacz.

Limit czasu na pokonanie 160-kilometrowej trasy biegu wynosi 30 godzin. Start i meta ultramaratonu jest w Cisnej.

– Założyłem, że cały dystans pokonam w 26 godzin – mówi Dariusz Laksa.

Według tych planów Stylowy Biegacz powinien ukończyć rywalizację w sobotę ok. godziny 2 w nocy.

 

Więcej informacji o Dariuszu Laksie i jego charytatywnych projektach na dariuszlaksa.pl.

Małą Amelię można wspierać wpłacając pieniędze na konto:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”

Alior Bank S.A.
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

Tytułem:
29006 Suwała Amelia darowizna na pomoc i ochronę zdrowia