Polka wygrała legendarny Spartathlon!

zobacz zdjęcia » Patrycja Bereznowska
 fot. Tomasz Łyżwiński  /  źródło: Przeglad Sportowy
30-09-2017 | 09:24

Autor:

Patrycja Bereznowska zwyciężyła, a Aleksandra Niwińska zajęła 3. miejsce, w słynnym 246-kilometrowym ultramaratonie z Aten do Sparty. W pierwszej dziesiątce biegu znalazła się trójka Polaków!

Szlak przetarł w ubiegłym roku Andrzej Radzikowski, który jako pierwszy reprezentant Polski wygrał grecki bieg uznawany za jeden z najbardziej prestiżowych na świecie. W tegorocznej edycji, śladami antycznego Filipidesa, podążała bardzo mocna polska ekipa. W biegu debiutowała Patrycja Bereznowska, która od początku sezonu prezentowała fantastyczną formę – została m.in. mistrzynią i rekordzistką świata w biegu 24-godzinnym. Poza tym na liście startowej, wśród 17 Polaków, znalazły się także nazwiska Sebastiana Białobrzeskiego – brązowego medalisty mistrzostw świata w biegu 24-godzinnym (i rekordzisty kraju) oraz Łukasza Sagana – rekordzisty Polski w biegu 48-godzinnym.

Cała trójka zaczęła od początku w dość mocnym tempie zajmując miejsca w pierwszej 20. klasyfikacji generalnej. – Ten początek mieli zdecydowanie za szybki. Przestrzegałem ich przed tym, ale nie posłuchali. Taka szarża może drogo kosztować w drugiej części dystansu – mówił w trakcie rywalizacji Andrzej Radzikowski.

Na szczęście obawy triumfatora Spartathlonu nie potwierdziły się. Z biegiem czasu Polacy nawet zaczęli poprawiać swe pozycje. Patrycja Bereznowska jeszcze przed 100. kilometrem wyprzedziła liderującą początkowo Dunkę Stinę Rex, plasując się na 19. miejscu w klasyfikacji open. Tuż przed nią biegli też Białobrzeski (14. lokata) i Sagan (17.). Bardzo dobrze biegła też od początku Aleksandra Niwińska. Wicemistrzyni świata w biegu 24-godzinnym zajmowała wśród kobiet 4-5 miejsce.

 

Patrycja Bereznowska ma fantastyczny  sezon: Została mistrzynią Polski i świata oraz pobiła rekord globu w biegu 24-H (259 991 km). Na początku września wygrała Iron Run w Krynicy-Zdrój, a teraz Spartathlon.

 

Na półmetku rywalizacji do pierwszej dziesiątki wskoczył Białobrzeski. Około 160. kilometra był już na 7. pozycji, a na 10. miejsce open awansowała liderująca wśród kobiet Bereznowska. 14. lokatę zajmował Łukasz Sagan, tuż za goniącą Polkę Węgierką Zsuzsanną Maraz (traciła do Bereznowskiej 9 minut).

Reprezentanci Polski dobrze poradzili sobie także z najtrudniejszym odcinkiem Spartathlonu – nocnym podbiegiem pod górę Sangas. Na szczęście nie było zbyt zimno, ani też nie padał deszcz, więc w tym roku warunki dla wszystkich uczestników biegu były trochę lepsze.

Po tym fragmencie trasy z rywalizacji tradycyjnie odpadło wielu zawodników, w tym także z czołówki. Z szansami na sukces pożegnał się m.in. odwieczny rywal Andrzeja Radzikowskiego Marco Bonfiglio. Włoch utrzymujący 4-5 pozycję, nie podołał trudom walki z Sangasem.

Świetnie za to radzili sobie Polacy. Tempo podkręcił szczególnie Łukasz Sagan, także wchodząc do pierwszej dziesiątki klasyfikacji.

Ostatecznie Sebastian Białobrzeski był 5., Patrycja Bereznowska 6. (w open), a Sagan 7. Wygrał prowadzący niemal od początku Litwin Aleksandr Sorokin. Ponieważ rozpoczął rywalizację w bardzo mocnym tempie, to Andrzej Radzikowski nie wróżył mu początkowo sukcesu. Rekordzista Litwy w biegu na 100 km (6:50) oraz w rywalizacji 24-godzinnej (260 km) wytrwał jednak na czele do końca.

W tegorocznej rywalizacji wzięło udział 400 zawodników i zawodniczek z 50 krajów.

Wyniki (open):

1. Aleksandr Sorokin (Litwa) 22:03.22

2. Radek Brunner (Czechy) 22:48.39

3. Nikolaos Sideridis (Grecja) 22:58.01

4. Yoshihiko Ishikawa (Japonia) 23:20.06

5. Sebastian Białobrzeski 24:29.29

6. Patrycja Bereznowska 24.47.07

7. Łukasz Sagan 24:50.19.

Kobiety:

1. Patrycja Bereznowska 24:47.07

2. Zsuzsanna Maraz (Węgry) 25:42.33

3. Aleksandra Niwińska 26:27.52

4. Stine Rex (Dania) 26:57.23

5. Veronika Jurisic (Chorwacja) 27:18.14