Mocarze Wings for Life powalczą ramię w ramię

zobacz zdjęcia » Wings for Life World Run, Bartosz Olszewski
 fot. RB Content Pool  /  źródło: Materiały prasowe
14-03-2017 | 17:37

Autor: IP

Czterech świetnych biegaczy długodystansowych spotka się 7 maja 2017 roku o globalne zwycięstwo w tegorocznej edycji Wings for Life World Run. Wśród tuzów w Mediolanie pobiegnie Polak Bartosz Olszewski.

Oprócz zawodnika z Warszawy, który już dwukrotnie wygrywał krajowe biegi Wings for Liffe (w Polsce i Kanadzie) we Włoszech wystartuje też trzykrotny mistrz świata w biegu na 100 km Giorgio Calcaterra (był najlepszy na świecie w ub. roku) oraz Niemiec Florian Neuschwander (wygrał u siebie w ub. roku) i  Francisco Morales – zwycięzca z Chile.

Rzymianin kontra Warszawiak

W 2016 roku pasjonujący pojedynek o końcowe zwycięstwo stoczyli Polak i Włoch. Olszewski biegł w Kanadzie i pokonał 82,42 km zanim wyprzedziła go „meta”, czyli samochód pościgowy. Calcaterra, który startował w Mediolanie uciekał przed nią jeszcze nieco ponad 6 kilometrów (w sumie 88,44 km). Ten nadzwyczajny dystans zapewnił mu 3 z kolei zwycięstwo we włoskiej edycji oraz tytuł globalnego mistrza Wings for Life World Run. Tym samym Włoch pobił poprzedni rekord wynoszący 79,90 km.

 

 Giorgio Calcaterra w ub. roku ustanowił rekord Wing for Life World Run – 88,44 km

 

– Zeszłoroczna trasa w Mediolanie była trudna ze względu na nawierzchnię, zakręty oraz wysoką temperaturę. Jednak sam prezentowałem idealną formę, zarówno fizyczną, jak i psychiczną, byłem bardzo dobrze przygotowany. Oczywiście uczestnictwo trzech innych mistrzów będzie tym razem stanowić dla mnie doskonałą motywację – powiedział Calcaterra.
Rzymianin zmierzy się z niesłychanym wyzwaniem, jakim będzie zjazd byłych mistrzów na jego rodzinną ziemię! Bartosz Olszewski jest jedynym – poza Calcaterrą – zawodnikiem, któremu udało się przekroczyć granicę 80 km. Zanim zwyciężył w Niagara Falls, rok wcześniej wygrał rodzimą edycję Wings for Life World Run w Poznaniu.
Czy mistrz z Polski powalczy o zwycięstwo? – Oczywiście. 2 razy wygrałem, mam 2 wynik w historii tego biegu. Jeżeli ktoś w takim przypadku mówi, że nie walczy o wygraną, to zwyczajnie kłamie. Trasa we Włoszech jest niesamowita. Bardzo duża część biegu odbywa się w mieście, w Mediolanie. Jedyne czego się obawiam to pogoda. Ale to wszędzie loteria. W tym roku również biegnie tam zwycięzca sprzed roku, Giorgio Calcaterra, więc będzie się z kim ścigać – mówi polski zawodnik.

 

 Wielkie starcie długodystansowych gigantów doczekało się już nawet okolicznościowej karykatury

 

Pobiegło już ponad 130 tysięcy osób

Imponujący jest również dorobek zwycięstw sąsiada z zagranicy Neuschwandera, który obejmuje sześciodniowy bieg na 200 km TransRockies Run w Kolorado oraz dwa kolejne krajowe mistrzostwa Wings for Life World Run w Niemczech (najlepszy wynik 74,56 km).
– Biegi ultra nie należą do łatwych, a kiedy pogoda nie dopisuje, a teren jest pagórkowaty, przekroczenie granicy 80 km jest niemal niemożliwe. Potrzebna jest szybka i płaska trasa oraz dobre warunki. Właśnie na to liczę w tym roku w Mediolanie – mówi Neuschwander.
Wszystkie opłaty startowe z Wings for Life World Run zostaną przekazane na badania nad rdzeniem kręgowym. W 2016 roku w biegu wzięło udział ponad 130 000 osób, a do 4. edycji, która odbędzie się 7 maja o 13.00 czasu polskiego (w Polsce miejscem akcji jest Poznań).
Zapisy, najnowsze informacje oraz odpowiedzi na najważniejsze pytania dostępne są na stronie:  www.wingsforlifeworldrun.com