Milowy krok po mistrzostwo

zobacz zdjęcia » Otwarte Mistrzostwa Polski na mile. Lekkoatletyka. Warszawa 2017.10.07
 fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl
09-10-2017 | 16:16

Autor:

Mistrzostwa Polski amatorów w biegu na 1 milę miały oprawę godną Diamentowej Ligi. Tytuły wywalczyli Agnieszka Kwiatkowska i Wojciech Karwowski .

Zawodnicy wywoływani na linię startu po nazwisku, wielki telebim na którym można było śledzić rywalizację na żywo czy elektroniczny zegar przy bieżni pokazujący zawodnikom aktualny czas – amatorzy rywalizujący o krajowe tytuły na bieżni warszawskiej AWF mogli poczuć się jak na wielkiej światowej imprezie. Nic dziwnego, że spore emocje udzielały się wszystkim już przed startem, a potem tylko rosły po każdym z czterech kółek pokonanych na stadionie.

Poprzeczka zawieszona wysoko

Już na początku dość wysoko poprzeczkę zawiesił Jarosław Sałamacha. Biegacz trenujący w grupie Jarosława Żórawskiego w drugiej serii uzyskał rezultat 5.10,81. – Start na tym dystansie nie jest dla mnie debiutem, bo we wrześniu biegałem już w Małej Mili Mareckiej. Akurat jestem w niezłej formie i postanowiłem to wykorzystać – mówił za metą zawodnik z 3,5-letnim biegowym stażem.

Sałamacha został „zdetronizowany” dopiero przez zwycięzcę 13 (z 17) serii – Rafała Sułkowskiego. Młody biegacz, który przyjechał do stolicy aż z Limanowej, narzucił od startu mocne tempo i utrzymał je aż do końca, jako pierwszy z uczestników złamał granicę 5 minut – 4.58,34.

Początkowo zwycięzcy próbował dotrzymać kroku Łukasz Piczak, ale szybko zorientował się, że rywal jest mocarzem i nie szarżował. Dzięki temu biegacz mający za sobą także karierę piłkarską, ukończył bieg na dobrym, trzecim miejscu. Za metą nie był jednak do końca zadowolony. – Liczyłem na lepszy czas, ale nie ma co narzekać i tak wyglądało to nie najgorzej – mówił biegacz, który na start do Warszawy także przyjechał z daleka, bo aż z lubuskiego.

 


Wśród sportowych gwiazd, które pojawiły się w stolicy byli m.in.  Sofia Ennaoui, Joanna Jóźwik i Marcin Lewandowski

 

Zdążyć na autobus

Daleka droga do domu i dobry występ w stolicy stały się nieoczekiwanie... zmartwieniem dla Sułkowskiego. Biegacz zdał sobie sprawę, że jeśli wywalczy miejsce na podium i poczeka na dekoracje, to może nie zdążyć na autobus do Limanowej, która ma odjazd z drugiego końca stolicy. Z opresji „wybawiło” go jednak kilku zawodników z ostatnich trzech serii. Losy mistrzowskiego tytułu rozstrzygnęły się w ostatnim biegu dnia. Jako pierwszy na metę przybiegł, w świetnym czasie – 4.24,42 – Kamil Młynarz, ale reprezentant SKB Kraśnik ma licencję zawodniczą PZLA i nie mógł być uwzględniany w klasyfikacji mistrzostw Polski amatorów. Po złoto sięgnął, z wynikiem 4.34,54, Wojciech Karwowski. Za jego plecami zaciętą walkę o srebrny medal stoczyli Tomasz Mikulski i Paweł Rozmianiec.

Wśród pań zwyciężyła Agnieszka Kwiatkowska, która wykorzystała dobre tempo dyktowane przez czołówkę w serii dziennikarzy. Wśród gwiazd mediów na starcie pojawili się m.in. Beata Sadowska, Maciej Dowbor, Kamil Dąbrowa, Wojciech Staszewski, Tomasz Smokowski, Przemysław Rudzki, Robert Feluś, piosenkarz Skubas i bloger Mateusz Jasiński. Znamienitych postaci, które stanęły na starcie było zresztą więcej. Z dystansem 1 mili zmierzył się m.in. także rektor warszawskiej AWF, były lekkoatleta Andrzej Mastalerz czy dyrektor stołecznego Biura Sportu i Rekreacji Janusz Samel. Z listy gości, którzy zapowiadali swój występ zabrakło tylko ministra sportu Witolda Bańki, którego zatrzymały obowiązki służbowe.

 


 Medaliści I edycji Mistrzostw Polski w Biegu na 1 Milę

 

Gwiazdy poza konkursem

Dodatkową atrakcją a zarazem przykładem potwierdzającym mistrzowską rangę imprezy, była obecność i start (poza konkursem) największych gwiazd polskiej lekkiej atletyki – Marcina Lewandowskiego, Joanny Jóźwik, Sofii Ennaoui, Marka Plawgi oraz... reprezentanta Polski w piłce nożnej Sebastiana Mili (wywiad z piłkarzem obok).

– Można, pół żartem pół serio, powiedzieć, że to był mój stadionowy debiut na 1 milę. Chociaż jestem średniodystansowcem, to do tej pory jeszcze nie startowałem na zawodach na 1609 metrów. W Polsce chyba na żadnym mityngu nie ma takiej rywalizacji... Być może w najbliższym sezonie zaatakuję rekord Polaki na tym dystansie, który należy do Bronisława Malinowskiego i wynosi 3.55,40. Ten rezultat czeka już na pobicie 41 lat – mówi trzykrotny mistrz Europy Marcin Lewandowski.

 

Mistrzowskie wrażenia

Wojciech Karwowski: Na ten start zdecydowałem się już 2 miesiące temu. Nie musiałem się jakoś specjalnie szykować, bo nie jestem typem maratończyka, raczej biegaczem stadionowym – wolę krótsze dystanse. Bieganiem zaraziłem się na Wojskowej Akademii Technicznej, którą właśnie ukończyłem. Cieszę się z tytułu, ale nie z wyniku. Mam życiówkę na 1500 m 4.02 i liczyłem na wynik w granicach 4.20.

Agnieszka Kwiatkowska: Biegło mi się rewelacyjnie, bo ten start traktowałam jako przetarcie przed drugim moim niedzielnym biegiem – Irena Women’s Run. Po ukończeniu 1 mili na AWF-ie wystartowałam więc na 5 km, gdzie wyrównałam swój rekord życiowy 19,.26 i zajęłam 4. miejsce. Na bieżni udało mi się trafić do mocnej serii, co pomogło w walce o medal. Cały pomysł organizacji tych zawodów jest genialny. To jedyna w swoim rodzaju okazja, by amatorzy poczuli się jak zawodowcy.