Maratoński prezent za 200 tys. dolarów

11-01-2017 | 12:58

Autor:

Za kilka dni (20.01) w Dubaju odbędzie się najlepiej płatny maraton świata. Jedną z głównych kandydatek do jego wygrania jest Shure Demise. Dzień później Etiopka ma urodziny. Trudno wyobrazić sobie bardziej właściwy moment na zwycięstwo.

Demise już raz była blisko sukcesu w Dubaju. Dwa lata temu zajęła tam 4. miejsce ustanawiając świetny rekord życiowy, a zarazem rekord świata juniorek – 2:20.59. Od tamtej pory młoda Etiopka zdobyła wiele doświadczenia wygrywając m.in. dwie ostatnie edycje maratonu w Toronto (była też 8. w Bostonie). Organizatorzy uznali, że to dobry moment by Demise znowu stanęła do walki o główną pulę w Dubaju – 200 tysięcy dolarów.

– W ostatnich latach byliśmy świadkami kilku pasjonujących batalii kobiet w naszym maratonie. Choćby w 2012 roku miała miejsce niesamowita rywalizacja w które trzy pierwsze zawodniczki ukończyły bieg z wynikami poniżej 2 godzin i 20 minut. To nie zdarzyło się nigdy w żadnym innym maratonie na świecie – mówi dyrektor Standard Chartered Dubai Marathon Peter Connerton.

 

 Shure Demise debiutując w Dubaju ustanowiła rekord świata juniorek

 

Jedną z największych rywalek Demise 20 stycznia będzie jej rodaczka Meseleh Melkamu. 31-letnia biegaczka, mająca na swym koncie medale mistrzostw świata w krosie, na hali oraz na otwartym stadionie, również w Dubaju była bliska wielkiego sukcesu. W 2014 roku zajęła tam drugie miejsce przegrywając o zaledwie 22 sekundy z rodaczką Mulu Seboką.

– W maratonie chcę osiągać wyniki tak dobre jak rezultaty, które uzyskiwałam wcześniej na 10000 metrów – mówi Melkamu, wicemistrzyni świata z Berlina na tym ostatnim dystansie.

Tradycyjnie grono kandydatek do zwycięstwa w Dubaju uzupełniają inne niezłe zawodniczki z Etiopii – Tadelech Bekele (7. w Dubaju w 2015 r.) i Melese Yebrgual (zwyciężczyni m.in. maratonu w Pradze w 2015 r.).