Kszczot w Londynie nie dogonił czołówki

zobacz zdjęcia » Adam Kszczot
 fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl
09-07-2017 | 22:41

Autor:

To była uczciwa próba gwiazd biegu na 800 m. Bieg Diamentowej Ligi w Londynie był prowadzony w równym mocnym tempie. Wygrał go Nijel Amos z najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie , a Adam Kszczot był 6.

Na 9. mityngu Diamentowej Ligi w tym roku spotkała się silna grupa zawodników, a bieg na 800 m poprowadzić miał Bram Som, który potrafi utrzymać tempo z dokładnością szwajcarskiego zegarka. Holenderski zając nie zawiódł i tym razem. Przebieg połowę dystansu w 49,58 (Amos – 49,7). Po 400 metrach za Amosem byli: Amerykanin Donovan Brazier, Kenijczyk Asbel Kiprop i mistrz USA Erik Sowinski. W takiej też kolejności czołówka dobiegła na metę. Adam Kszczot od początku biegł w drugiej części stawki, przed metą przesunął się nieco do przodu, ale wystarczyło to tylko do 6. miejsca.

Amos, który w 2012 roku na tym samym stadionie zdobywał wicemistrzostwo olimpijskie, uzyskał najlepszy w tym roku wynik na świecie 1.43,18, Brazier – 1.43,95 (najlepszy wynik w sezonie), Kiprop – 1.44,43, Sowinski – 1.44,82, a Kszczot 1.45,21.

Zwycięzca z Botswany wyrasta na jednego z wielkich kandydatów do wywalczenia za miesiąc na tej samej arenie tytułu mistrza świata. Amos, borykający się do niedawna z kontuzjami, ma imponujący progres startowy w tym sezonie. Najpierw uzyskał 1.45,74, potem wygrał zawody Diamentowej Ligi w Lozannie – 1.44, 24, a teraz w Londynie. Biorąc pod uwagę słabszą formę mistrza olimpijskiego, Kenijczyka Davida Rudishy (tylko 1.44,90 w tym sezonie), to złoto MŚ wydaje się na wyciągnięcie ręki.

 

 Angelika Cichocka jest w coraz wyższej formie przed MŚ, które odbędą się za miesiąc

 

Z dobrej strony w Londynie zaprezentowała się Angelika Cichocka. Mistrzyni Europy z Ansterdamu na 1500 m, w biegu na 1 milę była 4. z wynikiem 4.19,58. Polka poprawiła swą życiówkę o blisko 6 sekund. Poprawiła też rekord Polski Anny Brzezińskiej – 4.22,96. Mile w Londynie wygrała, bijąc... 32-letni rekord mityngu Amerykanki Mary Decker-Slaney, Hellen Obiri. Kenijka ustanowiła przy okazji też rekord kraju rezultatem 4.16,56.

Ostatnim punktem programu londyńskiego mityngu był występ idola Brytyjczyków Mo Faraha na dystansie 3000 m. Był to bieg bez historii, a czterokrotny złoty medalista olimpijski, nie miał zbyt wymagających rywali. Wygrał, przechodząc niemal w sprint na ostatnich metrach, z czasem 7.35,15.