Kszczot rezygnuje ze startu w Diamentowej Lidze

Adam kszczot
 fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl
Maciej Petruczenko 16-07-2017 | 13:39

Autor:

Wicemistrz świata z Pekinu na 800 m jest na liście startowej silnie obsadzonego dzisiejszego biegu w Rabacie, ale w Maroku się nie pojawi. Kłopoty komunikacyjne przekreśliły ważny dla niego występ przed sierpniowymi mistrzostwami świata.

Opóźnienie o dobę odlotu z Warszawy zmusiło Adama Kszczota do rezygnacji ze startu w Diamentowej Lidze. Podobnie jak w ubiegłym roku mistrz świata w biegu na 800 metrów Adam Kszczot nie zdołał dotrzeć na czas do stolicy Maroka.

– Gdyby się zdecydował na lot dzień później, wylądowałby w Rabacie o trzeciej rano i nie zdążyłby dobrze wypocząć przed startem – mówi trener Adama Zbigniew Król, dodając: – To wielka szkoda. Adam bardzo potrzebował akurat tego startu, bo nie ukrywam, że trochę nam się pokomplikowały przygotowania do rozpoczynających się 4 sierpnia mistrzostw świata w Londynie. Jeśli chodzi o szybkość, to jest z tym u Adama nawet lepiej niż w latach poprzednich, ale gorzej ze sprawami wytrzymałościowymi. Niemniej jest szansa, żeby zawodnik miał wysoką formę na Londyn, tyle że sprawdzian w Rabacie miał potwierdzić, że już w tej chwili stać go na bieg na poziomie 1.44 z małym hakiem. Jeśli taki wynik zostałby uzyskany, to na mistrzostwach Polski w Białymstoku w nadchodzący weekend Adam pobiegłby razem z Marcinem Lewandowskim na 1500 metrów. Jednak w sytuacji, jaka nagle zaistniała, przypuszczam, że występ na 800 m będzie dla mojego podopiecznego konieczny i z 1500 metrów trzeba będzie zrezygnować – przewiduje trener Król.

W maju ubiegłego roku Kszczot także nie doleciał do Rabatu, zapomniawszy o zabraniu paszportu na lotnisko w Warszawie. Zatem ta marokańska miejscowość jest dla niego pechowa. W niedzielnych zawodach Diamentowej Ligi na Polaka czekaliby mocni rywale: będący na powrót w wielkiej formie wicemistrz olimpijski 2012 Nijel Amos z Botswany (1.43,18 w tym sezonie), Amerykanin Donavan Brazier (1.43,95) i Kenijczyk Kipyegon Bett (1.44,04). Kszczot legitymuje się tego lata wynikiem 1.45.21. W tegorocznych mityngach Diamond League był szósty w Szanghaju, pierwszy w Rzymie, czwarty w Sztokholmie i szósty w Londynie.

Jeśli chodzi o Rabat, to mimo nieobecności Kszczota nie zabraknie tam mocnego polskiego akcentu biegowego. Na 1500 metrów wystartuje Angelika Cichocka, która ma duże szanse, aby wygrać tę konkurencję.

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~jak_zwykleUżytkownik anonimowy
~jak_zwykle :
No photo~jak_zwykleUżytkownik anonimowy
Bieg na 800m jest konieczny według zasad PZLA jak chce się startować w tej konkurencji na mistrzostwach, no ale Król zawsze był bardziej uprzywilejowany niż inni...
16 lip 16:58
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: