Eliud Kipchoge 2:00.25 w maratonie!!!

kipchoge
 fot. OLIVIER MORIN  /  źródło: AFP
06-05-2017 | 15:43

Autor:

Tylko Eliud Kipchoge wytrzymał mordercze wyzwanie. Na włoskim torze Monza o świecie uzyskał 2:00.25 na dystansie 42,195 km. Nikt nigdy tak szybko nie biegał maratonu!

Kenijczyk Eliud Kipchoge, Etiopczyk Lelisa Desisa i Erytrejczyk Zersenay Tadese oraz pacemakerzy ruszali na trasę, kiedy jeszcze było ciemno. Oprócz pacemakerów tempo dokładnie wyznaczało auto przed całą kolumną. Zające zmieniały się regularnie, ale trójka bohaterów nie miała na to szans i to można było szybko zauważyć.

Pierwszy na 18. kilometrze odpadł Desisa, po 20. kilometrze jego los podzielił Tadese. Mistrz olimpijski Kipchoge nie zamierzał jednak dezerterować. Tempo było od początku wymierzane z aptekarską dokładnością.

5 km – 14.14 (tempo na czas 1:59.56)

10 km – 28.21 (1:59.34)

15 km – 42,34 (1:59.54)

20 km – 56,49 (1:59.53)

30 km – 1:25.20 (2:00.00)

35 km – 1:39.37 (1:59.55)

40 km – 1:54.04 (2:00.19)

Ostatnie kilometry Kenijczyk biegł na granicy historycznego wyniku. Pacemakerzy coraz częściej się oglądali sprawdzajhąc samopoczucie bohatera sobotniego poranka. W tym momencie było już i tak pewne, że pobiegnie maraton tak szybko jak nikt nigdy przed nim.

Ostatecznie skończyło się na wyniku 2:00.25!!! Warunki do biegania maratonu były praktycznie idealne – temperatura 11.8 stopnia Celsjusza i minimalny wiatr. Zersenay Tadese uzyskał na mecie wynik 2:06.51, a Lelisa Desisa 2:14.10.

Ze względów proceduralnych wynik ten oczywiście nie będzie uznany za oficjalny rekord świata. Podczas próby m.in. podawano zawodnikom wodę bezpośrednio do ręki od rowerzysty, który cały czas był obok. Po biegu nie planowano też kontroli antydopingowej, a pacemakerzy zmieniali się rotacyjnie na trasie.

Firma Nike, która stała za całym projektem już sugeruje, że to nie koniec tej historii...

 

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Wojciech Użytkownik anonimowy
~Wojciech :
No photo~Wojciech Użytkownik anonimowy
Miałem taki sam wynik podczas ubiegłorocznego maratonu w Warszawie. Tylko zamiast dwójki na przodku była trójka :-)
6 maja 09:01 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~XUżytkownik anonimowy
~X :
No photo~XUżytkownik anonimowy
Niesamowite
6 maja 08:34 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Breaking3Użytkownik anonimowy
~Breaking3
No photo~Breaking3Użytkownik anonimowy
do ~X:
No photo~XUżytkownik anonimowy
6 maja 08:34 użytkownik ~X napisał
Niesamowite
Tp mega wyczyn. Trzeba jednak tez pamiętać o okolicznościach: pacemakerzy, który w grupach się wymieniali, schodząc i wracając na trasę. Picie, które było podawane z roweru. I choćby mały drobiazg, który bardzo wiele wnosił: auto jadące przed grupą dyktujące przez większą część biegu tempo. Zające właściwie pełniły rolę statystów chroniących przed ewentualnym wiatrem – nie musieli nawet skupiać się na tempie. Tak czy inaczej szacunek dla Kipchoge (i brak zrozumienia dla tego co zrobili pozostali. Desisa, który przygotowuje się przez pół roku i wymięka po 18 kilometrach???)
6 maja 13:31
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Breaking3Użytkownik anonimowy
~Breaking3
No photo~Breaking3Użytkownik anonimowy
do ~Wojciech :
No photo~Wojciech Użytkownik anonimowy
6 maja 09:01 użytkownik ~Wojciech napisał
Miałem taki sam wynik podczas ubiegłorocznego maratonu w Warszawie. Tylko zamiast dwójki na przodku była trójka :-)
To i tak gratulacje. Biorąc pod uwagę farta do liczb, spróbuj szybko w totolotka!
6 maja 13:24
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: