Cichocka i Lewandowski powalczą o medale MŚ

zobacz zdjęcia » Angelika Cichocka
 fot. Radosław Jóźwiak  /  źródło: Cyfrasport
11-08-2017 | 22:31

Autor:

W piątek znów na bieżni w Londynie znów pojawili się nasi średniodystansowcy. Do finału na 800 metrów awansowała Angelika Cichocka, a na 1500 metrów o medale powalczy Marcin Lewandowski.

O miejsce w finale jako pierwsza z reprezentantów Polski rywalizowała Angelika Cichocka. Awans do finału dawały dwa pierwsze miejsca w serii oraz dwa najlepsze czasy. Dla niej był to już piąty bieg na tych mistrzostwach. Jak na razie Polka rozkręca się, bo w każdym kolejnym starcie wygląda lepiej. Półfinał zaczęła spokojnie – tradycyjnie na końcu stawki. Tempo było dość żywe (400 m – 58,90), Cichocka rozpoczęła finisz na 120 metrów przed metą i był on imponujący. Rzutem na taśmę wywalczyła drugie miejsce z najlepszym czasem w tym sezonie – 1.59,32. Wynik ten okazał się czwartym rezultatem półfinałów. Przed Polką linie mety minęła tylko faworytka, mistrzyni olimpijska Caster Semenya (1.58,90).

Po Cichockiej na bieżnię wyszła Joanna Jóźwik. Finalistka olimpijska z Rio rozpoczęła spokojnie – podobnie jak koleżanka. Wcześniej jednak próbowała przesuwać się do przodu – już 200 merów przed metą. Sztuka się nie udała – została zablokowana przez barczystą Kenijkę Margaret Wambui i cały łuk bieżni pokonała po drugim torze, nakładając ok. 5 metrów dystansu. Na finiszu nie błysnęła takim przyspieszeniem jak Cichocka i zakończyła bieg na 5. miejscu (2.01,91). Wygrały medalistki olimpijskie z Rio – Francine Nyonsaba (Burundi, 2.01,11) przed Wambui (2.01,19). Skład finału na 800 metrów uzupełniają jeszcze Amerykanki Ajee Wilson (1.51,21) i Charlene Lipsey (1.51,35), Kanadyjka Melissa Bishop (1.59,56) i Noelie Yarigo z Beninu (1.59,74).

 

 Marcin Lewandowski nie miał problemów z awansem do finału 1500 m

 

Po paniach o awans do finału walczyli panowie na dystansie 1500 metrów. Machał Rozmys szanse na awans miał niewielkie. 22-latek debiutujący na imprezie tej rangi, w eliminacjach walczył z chorobą i wszedł do półfinału z przedostatnim czasem. Tym razem cudu już nie było. Reprezentant Polski biegł w pierwszej – wolniejszej – serii. Był 10. – 3.42,94. Inaczej wyglądał półfinał z udziałem Marcina Lewandowskiego. Finalista olimpijski z Rio pierwsze 800 metrów pokonał na końcu stawki. Na ostatnim okrążeniu zaczął się przesuwać do przodu i na finiszu nie miał problemów ze znalezieniem się w pierwszej piątce mającej zapewniony awans z miejsca. Polak był trzeci z czasem 3.38,32. Jego serię wygrał Czech Jakub Holusa (3.38,05), który jednak o zwycięstwo walczył jak o życie, mocno finiszując do ostatnich centymetrów.