Agnieszka Mierzejewska faworytką maratonu w Łodzi

zobacz zdjęcia » Agnieszka Mierzejewska, DOZ Maraton Łódź
 fot. Sportografia.pl/Sport Evolution  /  źródło: Materiały prasowe
21-04-2017 | 11:44

Autor: IP

Mistrzyni Polski w maratonie z 2016 roku dwukrotnie stawała już w DOZ Maraton Łódź na podium, ale nigdy nie odniosła zwycięstwa. Czy tym razem dopnie celu?

Agnieszka Mierzejewska w dwóch poprzednich edycjach finiszowała w Atlas Arenie na drugiej pozycji. W tym roku nie ukrywa, że celem jest zwycięstwo.

– Do trzech razy sztuka! Mam nadzieję, że tym razem w końcu uda mi się stanąć w Łodzi na najwyższym stopniu podium. To tutaj dwa lata temu pobiegłam swój rekord życiowy. Także w Łodzi, w 2016 roku wywalczyłam tytuł mistrzyni Polski. Mam więc dobre wspomnienia i liczę, że to się nie zmieni. Moim celem jest zwycięstwo, ale też poprawa rekordu życiowego. Muszę pobiec co najmniej 10 sekund szybciej od swojej życiówki (2:30.55 - przyp. red.), aby myśleć o starcie w sierpniowych mistrzostwach świata w Londynie – mówi Agnieszka Mierzejewska.

Najgroźniejszymi rywalkami Polki będą zawodniczki z Afryki: Kenza Dahmani z Algierii oraz trzy reprezentantki Etiopii – Bilta Tigist Shetu, Amelawork Fekadu Bosho i Sifan Melaku Demise. Wszystkie one mają jednak gorsze rekordy życiowe od reprezentantki Polski.

Do walki o czołowe pozycje włączy się też zapewne Agnieszka Janasiak, której dramatyczny finisz w Atlas Arenie w 2011 roku na stałe wszedł już do historii polskiego maratonu. Polka miała zwycięstwo w kieszeni, ale na ostatniej prostej nogi całkowicie odmówiły jej posłuszeństwa. Kilkukrotnie upadała, aż w końcu centymetry przed metą wyprzedziła ją Białorusinka, Maryna Damancewicz.

 

 Na listach tegorocznego DOZ Maratonu Łódź jest już ponad 5000 osób

 

Wśród mężczyzn, można spodziewać się pojedynku pomiędzy Kenijczykami i Etiopczykami. Do Łodzi przyjedzie m.in. Jafred Kipchumba Chirchir – Kenijczyk, legitymujący się rewelacyjnym rekordem życiowym na poziomie 2:05.48. Zawodnik ma na swoim koncie zwycięstwa w maratonach w Mediolanie i Eindhoven, finiszował też na podium w Barcelonie i Toronto.

– Nieczęsto zdarza się, aby w polskich maratonach biegali zawodnicy, mogący pochwalić się takim rekordem życiowym. Wynik poniżej 2 godzin i 6 minut, to już najwyższa klasa światowa. Nie oznacza to jednak, że Jafred Kipchumba Chirchir może być pewny wygranej. Do Łodzi przyjedzie jeszcze kilku mocnych zawodników i liczymy, że dostarczą nam oni niezapomnianych emocji – mówi Zbigniew Nadolski, dyrektor sportowy DOZ Maratonu Łódź.
Rywalami Chirchira będą m.in.: Samson Barmao (Kenia, rekord życiowy 2:08.52), Bedada Abdisa Sori (Etiopia, 2:10.04), Demse Wosen Zeleke (Etiopia, 2:10.56), Mathew Sang (Kenia, 2:13.55).

 

DOZ Maraton Łódź wystartuje w niedzielę, 23 kwietnia, o godz. 9:00. Razem z biegiem na królewskim dystansie ruszy także Ibuprom Sport 10k Run, a dzień wcześniej (22 kwietnia) rozegrany zostanie Pelavo Kids Run. Do startu w imprezie zarejestrowało się już ponad 5000 osób.
Więcej informacji na www.lodzmaraton.pl.

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~SportyUżytkownik anonimowy
~Sporty
No photo~SportyUżytkownik anonimowy
do ~hmm_faworyta:
No photo~hmm_faworytaUżytkownik anonimowy
22 kwi 19:14 użytkownik ~hmm_faworyta napisał
No ciężko nie być faworytką, skoro trener odpowiada za obsadę elity i nie zaprasza lepszych zawodniczek...
Ta Pani, nie brała udziału w tegorocznym maratonie doz...
23 kwi 13:53
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~hmm_faworytaUżytkownik anonimowy
~hmm_faworyta :
No photo~hmm_faworytaUżytkownik anonimowy
No ciężko nie być faworytką, skoro trener odpowiada za obsadę elity i nie zaprasza lepszych zawodniczek...
22 kwi 19:14
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza: