Niezdrowe zachcianki ważnym sygnałem organizmu

zobacz zdjęcia » jogging
 źródło: Thinkstock
06-02-2017 | 21:21

Autor: Natalia Pacholczyk

Masz ochotę na coś słodkiego, słonego lub tłustego? Część z tych sygnałów, poza zwykłym apetytem, może świadczyć o zapotrzebowaniu naszego organizmu na konkretne substancje odżywcze.

Czasem to wynik naszego apetytu, czasem uzależnienia od cukru czy innych substancji znajdujących się w danych produktach spożywczych sprawiają, że mamy niepohamowaną ochotę zjeść coś, co zazwyczaj nie ląduje w naszym menu. Bardzo możliwe jest, że apetyt na dane dania wynika z niedoborów witamin lub minerałów, a taki „głód” jest niczym innym jak sygnałem alarmowym dla naszego organizmu. Jednak chęć zjedzenia chipsów, słodyczy czy fast foodu nie zawsze idzie w parze z naszym stylem odżywiania. Warto też wiedzieć, kiedy na tego typu produkty dopada nas największa ochota. Dzieje się tak zwykle w sytuacjach, kiedy pozbywamy się z organizmu składników odżywczych – np. po wyczerpującym treningu, wielogodzinnej pracy, stosowaniu nieodpowiedniej diety czy dużym stresie. 

Żądania naszego organizmu

Ochota na słodycze może być reakcją naszego organizmu, który domaga się magnezu, chromu i fosforanu. Wynika to z niskiego poziomu cukru we krwi, który może być związany ze zbyt niską kalorycznością posiłków lub nieodpowiednimi nawykami żywieniowymi. Często ochota na słodycze pojawia się w następstwie zmęczenia i braku snu. Brak energii dla działania naszego organizmu kończy się sygnałem o potrzebie cukru. Cukier podnosi także poziom serotoniny – hormonu szczęścia. Zamiast ciastek i czekolady, warto sięgnąć po jedzenie, które tych wyżej wymienionych pierwiastków ma w swoim składzie o wiele więcej. W takich sytuacjach lepiej zjeść orzechy, nasiona dyni, słonecznika, awokado, suszone owoce, fasolkę szparagową, kaszę gryczaną czy ryż brązowy, które zaspokoją nasze zapotrzebowanie na magnez. Chrom znajduje się w brokułach, otrębach, owocach morza i jęczmieniu. Fosforu dostarczają pestki dyni, sezam, mak, rośliny strączkowe, migdały, orzechy brazylijskie, wołowina czy łosoś. Oczywiście z ochotą na coś słodkiego możemy sobie poradzić dzięki gorzkiej czekoladzie – wystarczy zjeść dwie do trzech kostek, bez ryzyka dla naszej figury.


 Ochota na słone produkty spada po zjedzeniu nabiału – jogurtu, serka czy kefitu

 

Coś tłustego na pocieszenie

Potrzeba zjedzenia czegoś tłustego może wynikać z niedoborów wapnia, kwasów tłuszczowych i witamin. Pojawia się też podczas niedostatków energii, np. gdy jest nam zimno, albo gdy jesteśmy po dużym wysiłku zarówno fizycznym, jak i intelektualnym. Jest też częstym „pocieszycielem”, gdy mamy zły nastrój – kwasy tłuszczowe stymulują wzrost dopaminy, która odpowiada za nasz dobry nastrój. Czasem może oznaczać też problemy z tarczycą. W takich sytuacjach warto zwiększyć ilość spożywanego wapnia oraz witamin A, D i K. Witaminę A znajdziemy w marchewkach, szpinaku, jarmużu, tranie i dyni. Witaminę D warto suplementować zwłaszcza w miesiącach dostarczających mało naturalnego światła słonecznego – dodatkowo może nam w tym pomóc odpowiednia dieta, bogata w dania z ryb (takich jak węgorz, śledź, dorsz, łosoś czy makrela). Witamina K z kolei znajduje się w brokułach, selerze, rzepie, szpinaku, jajkach, jogurcie, awokado, serze, sałacie czy w ogórku.

Sól uspokaja, ale na krótko

Na chipsy i inne słone dania mamy najczęściej ochotę przy niedoborze chlorków, wapnia lub krzemu. Sól na pewien czas podnosi poziom wapnia, co uspakaja nasz organizm, jednak na krótko – dlatego z taką chęcią sięgamy po kolejną garść słonych przekąsek. Duże spożywanie solonych produktów jest dla nas niebezpieczne – sól podnosi ciśnienie, co może w przyszłości skutkować chorobami układu krążenia. Potrzeba soli może też wynikać ze złej pracy nerek i kory nadnerczy. Pojawia się też w chwilach, gdy jesteśmy mocno zestresowani. Chęć na słone produkty zmniejsza się po zjedzeniu nabiału, bogatego w wapń czyli kefiru, serków, twarogów i jogurtów. Warto też sięgnąć po migdały, orzechy i ziarna słonecznika.