Comfort food zamień na super food – poprawiacze nastroju

zobacz zdjęcia » jogging
 źródło: Thinkstock
20-01-2017 | 18:05

Autor: Natalia Pacholczyk

Niektórzy w sytuacjach stresowych nie są w stanie nic zjeść, inni z kolei jedzą wszystko bez umiaru. Potrawy, które mają nam poprawić nastrój nazywa się „comfort food” – niestety dania te są zazwyczaj pełne cukru lub tłuszczu.

Comfort food są to dania, które kojarzą nam się z bezpieczeństwem, przyjemnością i stanowią dla nas pewnego rodzaju sentyment. Są to potrawy, które przypominają nam domowe klimaty czy dzieciństwo – jak zupa ogórkowa mamy, czy gulasz po węgiersku dziadka. Do comfort food zalicza się jednak także te produkty, na których częste jedzenie zazwyczaj sobie nie pozwalamy – jak chipsy, batony, pizza czy zapiekanki. To właśnie w tej drugiej grupie produktów naukowcy zauważają problem, który może odbić się na naszej sylwetce, diecie, aktywności fizycznej i ogólnym zdrowiu.

Co zamiast comfort food?

A niestety to te słodkie, słone i tłuste potrawy, są najprostszym i najczęstszym naszym wyborem wtedy, kiedy czujemy się przygnębieni. Takie comfort food, które mają nam poprawić nastrój, oczywiście spełniają swoje zadanie, ale ten efekt jest krótkotrwały. A w niektórych przypadkach narażeni jesteśmy nawet na pewne skutki uboczne, takie jak zgaga, niestrawność i mdłości. Są jednak produkty spożywcze, które naprawdę mogą nam pomóc poczuć się lepiej. Co możemy wybrać?

Warto sięgać po produkty bogate w witaminę C, która uniemożliwia wzrost kortyzolu, czyli hormonu stresu. Dzięki temu minimalizowane są oznaki stresu takie jak zmęczenie i zły nastrój. Dodatkowo witamina ta współdziała przy wytwarzaniu dopaminy, czyli hormonu, oddziałującego na nasze dobre samopoczucie. Stres wpływa też na zwiększenie ilości wolnych rodników, które dodatkowo osłabiają nasz organizm – witamina C z kolei jest antyoksydantem, który te niekorzystne  przeciwutleniacze neutralizuje. Witaminę C znajdziemy w jarmużu, brokułach, selerze, orzechach, tłustych rybach, cytrusach, truskawkach.

 

 Witamina C zawarta w warzywach i owocach pomaga zwalczać stres

 

Papryczka chili też może pomóc

Gdy mamy zły nastrój warto też sięgać po produkty bogate w witaminę B, która konieczna jest naszemu organizmowi do wytworzenia serotoniny i dopaminy. Witaminę tę znajdziemy w szpinaku, brązowym ryżu, jajkach, brokułach, oleju lnianym. Warto też zwiększyć konsumpcję ryb morskich, owoców morza, orzechów brazylijskich, drobiu czy czosnku, które zawierają selen. Ten pierwiastek chemiczny jest doskonałym przeciwutleniaczem, szybko usuwa toksyny z organizmu oraz przeciwdziała depresji. Podobne działanie do selenu ma także magnez, którego duże ilości znajdują się w nasionach, orzechach i gorzkiej czekoladzie. Dodatkowo możemy zadbać o naturalne zwiększenie ilości tryptofanu, aminokwasu który pobudza produkcję hormonu szczęścia, czyli serotoniny. Tryptofan znajdziemy w orzechach, gorzkiej czekoladzie, szpinaku, jajach i cukinii. Nie musimy jednak poprzestawać tylko na jedzeniu, bowiem kofeina znajdująca się w kawie czy czarnej herbacie jest uznawana za jeden z naturalnych antydepresantów. Dla osób lubiących ostre przyprawy dobrym rozwiązaniem będzie też używanie papryczki chilli, która pobudza mózg do produkowania endorfin.
Czy możemy zrobić coś jeszcze? Według badań, osoby, które jedzą śniadania są szczęśliwsze od tych, które ten posiłek omijają. Na dodatek warto zadbać o przekąski między śniadaniem i obiadem oraz obiadem i kolacją – zbyt duże przerwy między posiłkami powodują skoki cukru we krwi co szkodliwie odbija się na naszym nastroju.