Bolt kontra Aubameyang

zobacz zdjęcia » Usain Bolt
 źródło: AFP
Maciej Petruczenko 10-01-2018 | 17:33

Autor:

Już wkrótce najszybszy człowiek świata, niespełna 32-letni Usain Bolt spotka się z 28-letnią piłkarską gwiazdą, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, na treningu sprawnościowym w Borussii Dortmund.

Jamajski fenomen sprintu, absolutny rekordzista świata (6,29 s na 60 m, 9,58 na 100 m, 14,35 na 150 m i 19,19 na 200 m), który już kilkakrotnie sygnalizował chęć uczestnictwa w treningach BVB, właśnie sprecyzował termin poddania się piłkarskim testom w tym klubie. Ma to nastąpić w marcu, gdy Bolt troszkę popracuje nad formą fizyczną po paromiesięcznych wakacjach, na jakie sobie pozwolił po zakończeniu w sierpniu ubiegłego roku lekkoatletycznej kariery. Jak wiadomo, nie był to tak błyskotliwy finał, jak można było oczekiwać. Na mistrzostwach świata w Londynie Usain zajął na 100 metrów dopiero trzecie miejsce, ulegając reprezentantom USA – Justinowi Gatlinowi i Christianowi Colemanowi, a w sztafecie 4x100 m doznał kontuzji mięśnia dwugłowego, nie kończąc biegu.

Bolt rozstał się z bieżnią, zdobywszy 8 złotych medali olimpijskich i 11 tytułów mistrza świata w sprincie. W ostatnim roku startów już nie był tak szybki jak dawniej (tylko 9.95 na setkę), ale jak na potrzeby piłkarskie jeszcze długo może być zawodnikiem niedoścignionym na boisku. W Borussii będzie miał okazję zmierzenia się ze słynącym z wyjątkowej szybkości czołowym strzelcem Bundesligi, Gabończykiem Aubameyangiem (3,7 s na 30 metrów!), który jest od niego znacznie niższy (1,87 m przy 1,96 m Jamajczyka), więc na starcie może być nawet lepszy od słynnego sprintera.

– Jeśli testy wykażą, że jestem piłkarsko całkiem dobry i tylko potrzebuję trochę potrenować, to na pewno zdecyduję się na rozpoczęcie futbolowej kariery, ale tylko na poziomie najwyższej ligi, bo przeciętny poziom mnie nie interesuje – powiedział niedawny bohater lekkoatletycznych stadionów angielskiej gazecie „Daily Express”. Bolt jednak nie kryje, że w dalszej perspektywie marzy mu się gra nie w Borussii Dortmund (z którą wiąże go wspólny sponsor – Puma), tylko w ukochanym Manchesterze United.

 

Usain Bolt ostatnie mniej myślał o treningu, a bardziej o zabawie. Przez kilka miesięcy podróżował pojawiając się na wielu imprezach. W październiku m.in. gościł w USA na wyścigu F1 i gratulował zwycięzcy – Lewisowi Hamiltonowi. 

 

Pod koniec ubiegłego roku Usain Bolt spędził sporo czasu w towarzystwie amerykańskiego komika Kevina Harta na wybrzeżu Jamajki, popisując się między innymi prowadzeniem luksusowej motorówki w falach oceanu. Jeśli chce poważnie podejść do testów w BVB, będzie musiał co nieco poćwiczyć, rezygnując z ulubionej rozrywki, jaką jest włóczenie się po nocnych klubach Londynu.

Przestawienie się z profilu sprintera na profil futbolisty najwyższej klasy może okazać się bardzo trudne. O wiele łatwiejsza jest wolta w przeciwnym kierunku. Tak właśnie przeistoczył się kiedyś w Polsce Marian Foik, który zaczął od piłki, by z czasem zostać rekordzistą kraju na 100 i 200 metrów oraz wicemistrzem Europy na tym drugim dystansie. Obecnie dobrym przykładem przejścia z piłkarskiego boiska na bieżnię jest Brytyjczyk (pochodzenia irańsko-marokańskiego) Adam Gemili, który od dziecka trenował w Chelsea, by jako dorosły występować w zespołach drugoligowych i w końcu zostać sprinterem najwyższej klasy (9.97 na 100 m i 19.97 na 200 m). Gemili został w 2014 mistrzem Europy w dwustumetrówce, w 2016 zajął czwarte miejsce na tym dystansie na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, a w 2017 zdobył w Londynie złoty medal MŚ w sztafecie 4 x 100 m.